Japońska depresja demograficzna

Naukowcy alarmują o zjawisku "japońskiej depresji demograficznej". Jeśli sytuacja demograficzna Japonii nie ulegnie zmianie, to w przeciągu 100 najbliższych lat populacja tego kraju spadnie trzykrotnie (z ok. 120 milionów mieszkańców do ok. 40 milionów).

Sprawę nagłośnił prof. Tomoya Mori z uniwersytetu w Kioto. Jak alarmuje uczony, Japonia staje się krajem ludzi samotnych. Rocznie blisko 70 tysięcy Japończyków umiera w samotności. W ocenie japońskich mediów proces ten ukazuje dramatyczny rozpad więzi rodzinnych w społeczeństwie.

Jednym z powodów tej sytuacji jest niechęć Japończyków do zawierania małżeństw oraz szeroki dostęp do zabijania nienarodzonych dzieci. Systematycznie spada liczba urodzeń, Japonia jest też jednym z najstarszych społeczeństw na świecie. Szacuje się, że w 2070 roku osoby w wieku 65 lat i starsze stanowić będą 40% całej populacji.

To wszystko w kraju o jednej z najsilniejszych gospodarek na świecie. Jak widać to nie czynniki materialne decydują o tym, czy społeczeństwo decyduje się na potomstwo.

Komentarze