Podczas piątkowego Apelu Jasnogórskiego biskup Antoni Długosz pomodlił się za obrońców polskiej granicy, w tym także za wolontariuszy z Ruchu Obrony Granic. Wskazał, że „przyjmowanie nielegalnych migrantów nie mieści się w porządku miłosierdzia” i odniósł się do sytuacji z niemieckimi służbami, które przerzucają nielegalnych imigrantów na teren Polski.
Wypowiedź biskupa wywołała wściekłość u dominikanina Pawła Gużyńskiego, który od lat wspiera skrajnie liberalne skrzydło Kościoła. Stwierdził, że bp Długosz „bredził jak potłuczony”, zarzucił mu powtarzanie „propagandy partyjnej” i dodał, że tego typu działania to „brunatna fala rozlewająca się po Polsce”.
Gużyński nie szczędził też słów wobec Ruchu Obrony Granic i jego twórców, twierdząc, że ich działania nie mają nic wspólnego z Ewangelią, są „kłamliwe i obrzydliwe”, a oni sami to „specjaliści od odczłowieczania”. Jego wypowiedzi przypominają raczej manifesty polityczne niż słowa duchownego.
Komentarze
Dobrze by było dodać przedrostek "O." przy nazwisku, bo jednak jest to duchowny.
O słodka naiwności.
Człowiek wyjdzie z toruńskiej budowlanki ale toruńska budowlanka z człowieka chyba nie...