Donald Trump nominował Scotta Bessenta na stanowisko sekretarza skarbu USA. 62-letni Bessent, absolwent nauk politycznych na Yale, były menedżer inwestycyjny George'a Sorosa, odegrał kluczową rolę w operacjach finansowych, które przyniosły Sorosowi miliardy dolarów. To właśnie Bessent wspierał Sorosa podczas słynnej "Czarnej Środy" w 1992 roku, kiedy to spekulacje na funcie brytyjskim wstrząsnęły światowym rynkiem walutowym, przynosząc Sorosowi zysk przekraczający miliard dolarów. Bessent dołączył do Soros Fund Management w 1991 roku.
Scott Bessent jest otwartym gejem. Jego partnerem jest John Freeman, były prokurator Nowego Jorku, który ze względu na orientację seksualną nie wstąpił do Akademii Marynarki Wojennej. Mieszkają razem w Charleston w Południowej Karolinie i kupili sobie dwójkę dzieci od surogatki. Jeśli Bessent zostanie zatwierdzony na stanowisko sekretarza skarbu, to będzie pierwszym otwarcie homoseksualnym członkiem gabinetu na najwyższym stanowisku w rządzie zatwierdzonym przez Senat.
Komentarze
Niektórzy naiwnie myślą, że Trump przywróci "stare, dobre"Stany Zjednoczone". Problem w tym jest taki, że "dobre Stany Zjednoczone" nigdy nie istniały.
Od początku swego istnienia jest to stworzone przez panów na literkę z z kropką państwo, rozprzestrzeniające po świecie wirusa liberalizmu i zarabia na wojnach (które masowo samo wszczyna lub zaognia). Podwaliny tego ideału masońskiego państwa to ściek najgorszych błędów: protestantyzm, demokracja, liberalizm, równość.
I to żadna teoria spiskowa. To fakty, które można zauważyć nawet przy lekturze podręcznika do historii powszechnej.
Stany Zjednoczone nie mają więc do czego wracać. Życzę im jak najszybszy upadek i rozpad, co wierzę że będzie z dużym pożytkiem dla mieszkańców Ameryki Północnej jak i całego świata.
Ależ istniały! Skrajnie purytańsko konserwatywne USA. Teraz wahadełko poszło w drugą stronę :) Gra toczy się o to, ile wolności. Trump daje nadzieję, że będzie jej więcej, a demokraci pokazali i pokazują, że jej nienawidzą. Jak będzie - zobaczymy :)
Jedyną osobą na tym portalu wierzącą w to, że neocon/trockista Trampek stanowi REALNĄ alternatywę dla marksistów z partii demokratycznej, a zatem w to, że stanowi tzw. "mniejsze zło", jest Pan Redaktor Naczelny Dawid Mysior :-) Byłbym ciekaw do kogo puszczałby oko, gdyby wybór ograniczał się do takich postaci jak Kiszczak czy Jaruzelski ;-)