W ostatnich dziesięcioleciach bardzo zmieniła się natura małżeństw i ogólnie relacji damsko-męskich. Mówienie o sprawach damsko-męskich w XXI wieku przypomina odrobinę przekonywanie ludzi, szczególnie kobiet, by nie jadły szkła. Progresywne ideologie, REWOLUCJA, feminizm, sączone nie tylko wprost, ale głównie podprogowo, w filmach, serialach i teledyskach, a efekt mają taki, że kobiety i mężczyźni zaczynają widzieć pokruszone szkło jako zdrowy pokarm, a swoje prawo do jedzenia pokruszonego szkła jako prawo za które gotowe walczyć niemal na śmierć i życie.
Gdy ktoś chce przemówić do ludzi, szczególnie do kobiet, żeby przestały już krzywdzić same siebie, ale też mężczyzn i dzieci, zjadaniem pokruszonego szkła, reakcją często jest opór, jakbyś zabierając im to szkło z talerza wyrządzał im krzywdę, ponieważ rewolucja nauczyła je, że mają prawo jeść co chcą i nikt, a szczególnie mężczyzna, nie będzie im mówić czy jedzenie szkła im służy, czy szkodzi. Powołanie kobiety na żonę i matkę jest tak wielkie, tak święte, tak wielki wpływ mające na kondycję rodziny, społeczeństwa, państwa i świata, że gdyby kobiety zdały sobie z tego sprawę, żaden feministyczny nonsens nie mógłby się przedostać do ich rozumu.
Dlaczego tak uwziąłem się na niewiasty? Ponieważ zepsucie stosunków damsko-męskich, jakie dziś obserwujemy, pomieszanie ról, coraz większa liczba kobiet narzekająca na kondycję mężczyzn w stylu "gdzie ci mężczyźni", zniewieścienie mężczyzn, a jeżeli nie chcą się zniewieścić, popchnięcie ich w pornografię czy alkohol... To wszystko jednak zaczęło się od kobiet. I choć sam feminizm w dzisiejszej karykaturalnej postaci wymyślili oczywiście smutni panowie w garniturach, a zatem głównie mężczyźni, to padł on na grunt kobiet i to one, jeżeli dadzą się zwieść tej ideologii, zaczną używać swojej kobiecej siły, której przecenić się nie da, do zmiany sposobu funkcjonowania społeczeństwa. Na taką, w której kobiety jedzą szkło, krwawią, ale niech któryś mężczyzna spróbuje powiedzieć "nie jedz szkła", czyli nie bądź mężczyzną, nie szukaj roli lidera, nie kontroluj, nie tylko nie wywyższaj się nad mężczyznę, ale nawet (i tu część niewiast rzuci czymś w ekran) się z mężczyzną nie zrównuj. Bo to jedzenie szkła oraz karmienie męża i dzieci szkłem. Czy nie lepiej karmić się czymś zdrowym, odżywczym i przepysznym? Tym dla kobiety jest łagodność, dobroć, miłosierdzie i... (tu znowu niektóre niewiasty mogą cisnąć filiżanką, jeżeli słuchają programu przy porannej kawie) i... cichość?
Mój Drogi Czytelniku, jeżeli masz ochotę napisz w komentarzu odpowiedź na następujące pytania:
1. Czy według Ciebie dzisiejsze pomieszanie ról damsko-męskich zaczyna się od zmiany w kobietach i skutkuje zmianami w mężczyznach, czy uważasz, że obie płcie w równym stopniu i w tym samym czasie się zmieniły?
2. Czy dziś w XXI w. potrzebny jest jakikolwiek feminizm, tzn. czy istnieją prawa, które mają mężczyźni, a których nie mają kobiety?
3. Czy uważasz tradycyjny podział ról, czyli mężczyzna na zewnątrz domu zdobywa zasoby oraz zapewnia domowi bezpieczeństwo, a kobieta wewnątrz domu zajmuje się potomstwem oraz atmosferą, by mężczyzna miał gdzie choć przez chwilę odpocząć, jest podziałem szowinistycznym, archaicznym, niekorzystnym dla kobiet?
Zatem:
1. Czy pomieszanie ról zaczyna się od kobiet?
2. Czy dziś potrzebny jest feminizm?
3. Czy tradycyjny podział ról jest krzywdzący dla kobiet?
Każdy komentarz, byle rozumny a nie wynikający z emocji, będzie cenną cegiełką w próbie odbudowy ładu społecznego i moralnego naszej Ojczyzny.
Komentarze
1. Tak, ponieważ to kobiety zaczęły powoli podkradać obowiązki, wygląd, cele i zachowania od mężczyzn. Mężczyzna wobec tego analogicznie skłania się bardziej ku wyrównaniu ról (nawet nieświadomie) i przyjmuje cechy kobiece.
2. W obecnych czasach cały ruch feministyczny nie powinien już dawno istnieć, ponieważ kobiety mają nierzadko więcej praw niż nie jeden mężczyzna. Tym bardziej, że kobiety często mogą juz zajmować takie stanowiska, do których mężczyzna jest z natury bardziej usposobiony np. mechanik, policjant, strażak. To sa zawody wymagające męskich cech (ale nie takich fałszywie przyjętych aby tylko czuć się równą z mężczyzną). Mężczyzna jest naturalnie silniejszy, myślący na chłodno. Chodzi tu o stanięcie w prawdzie z samą sobą, z tym jaka jestem, a nie kim mogę się stać bo tak chce.
3. Uważam, że tradycyjny podział ról jest niezmiernie potrzebny dla obu płci, aby mogły w pełni oddać się służbie Bogu i sobie nawzajem. Kobieta nie jest pokrzywdzona robiąc rzeczy, które leza w jej naturze. Jeśli, kobieta czuje się gorsza od mężczyzny tylko dlatego że wychowuje dzieci, zajmuje się domem itp. to znaczy, że nie zrozumiała jaka piękną rolę dostala od Pana Boga.
:)
1. Nie.
Pomieszanie ról nie zaczęło się od kobiet, ale od zachłannych cwaniaków, którzy zaczęli wpajać kobietą ich emancypację. Podział finansów domowych i przekierowanie ich na stronę żeńską sprawia, że będzie on bardziej nadszczuplany, co zmusza oczywiście mężczyznę do większego wysiłku na rzecz zaspokajania rosnących potrzeb rodziny. Popatrz na rozwój przemysłu diamentowego, chodzi o słynne hasło, że każda kobieta powinna mieć swój diament.
2. Nie.
Analogicznie do pierwszego feminizm jest rodzinom niepotrzebny, a jedynie zachłannym finansistom⁴.
3. Nie.
Zgodnie z powyższymi odpowiedziami należy przywrócić coś, co jest najbliższe natury, a więc tradycyjny porządek rodzinny.