UCZYNKI MIŁOSIERDZIA

22.05.2025

Moderniści usiłują zniszczyć Kościół i jest to działanie niezwykle metodyczne. Od dnia zwołania II Soboru Watykańskiego w roku 1962 (i oczywiście od dziesięcioleci Sobór poprzedzających) do dnia dzisiejszego obserwować możemy (jeżeli tylko uczciwie i bez lęku pochylimy się nad tym) metodyczną i niezwykle konsekwentną sekwencję kroków, którą środowiska wrogie Kościołowi według swojego misternego planu realizują. Zmiana pojęć. Zmiana liturgii. Zmiana celów małżeństwa. Wprowadzenie pojęcia wolności religijnej. Fałszywy ekumenizm. Liberalizm myślowy wstrzykiwany w każdą dziedzinę katolickiego życia i wiele wiele innych, pracowicie przygotowanych kroków, które mają umknąć uwadze niewystarczająco czujnego katolika, a modernistów przybliżyć do ich celu - zniszczenia Kościoła.

Co zrobić może człowiek, który to widzi? Modlić się i... pracować organicznie, równie lub nawet bardziej konsekwentnie niż moderniści, nad odwracaniem ich szatańskich poczynań. Jednym z nich jest katastrofalna dla dusz, cyniczna podmiana znaczenia miłosierdzia, które dziś używane jest głównie do usprawiedliwiania wszelkiej maści grzechów, z grzechami nieczystości na czele. Od teraz miłosierny Bóg ma porzucić nie tylko swą sprawiedliwość, ale też wszystko, czego nauczał katolików przez 2 tysiące lat a ludzkość od zarania dziejów, a miłosierny człowiek ma przymykać oko na wszelki grzech, a grzeszącym, jak to się współcześnie naucza, "TOWARZYSZYĆ".

Co pracowita mrówka może zrobić z tymi zwodniczymi procesami modernistów? Przyjrzeć się miłosierdziu w ujęciu prawdziwym, katolickim. I dlatego najbliższe rozprawki poświęcone zostaną uczynkom miłosierdzia. Przyjrzymy się im po kolei, rozpoczynając od uczynków miłosiernych wobec duszy a na tych wobec ciała skończywszy. Mój Drogi Czytelniku, czy umiesz wymienić z pamięci wszystkie uczynki miłosierdzia? Nie chodzi o to by Cię zawstydzić, a jedynie zwrócić Twoją uwagę jak diabelsko cyniczni potrafią być moderniści. Po Roku Miłosierdzia, po przepięknym śpiewie w Krakowie, pięknym muzycznie i bardzo wpływającym na emocje, ale treściowo wątpliwym, po tej wykrzyczanej obietnicy, że miłosierdzia dostąpią miłosierni każdy z nas z pewnością zna uczynki miłosierdzia na pamięć, prawda? Jeżeli nie... czy dostrzegasz już tę cyniczną grę z milionami dusz?

Przypomnijmy zatem uczynki miłosierdzia, które w najbliższych rozprawkach omówimy z osobna: grzesznych napominać, nieumiejętnych pouczać, wątpiącym dobrze radzić, strapionych pocieszać, krzywdy cierpliwie znosić, urazy chętnie darować, modlić się za żywych i umarłych, łaknących nakarmić, pragnących napoić, nagich przyodziać, podróżnych w dom przyjąć, więźniów pocieszać, chorych nawiedzać, umarłych grzebać. Skoro zatem "błogosławieni miłosierni albowiem oni miłosierdzia dostąpią", trzeba nam być miłosiernymi. Miłosiernymi po katolicku, a to dość trudne, jeżeli w ogóle się ujęcia katolickiego już nie naucza.

Mój Drogi Czytelniku, spróbujmy temu w najbliższych rozprawkach zaradzić.

Komentarze