KONIECZNOŚĆ ODPOCZYNKU

02.05.2025

W naszych rozprawkach dążymy do przywracania słowom ich prawdziwego znaczenia. Słowem, które dziś również rozumiane jest inaczej niż kiedyś jest ODPOCZYWANIE. Życie dzisiaj pędzi. Rzekomo optymalizujemy nasze wykorzystanie czasu i równocześnie czujemy, że jest go coraz mniej. Zjawisko to zastanawia wielu, jednak jest dużo prostsze niż może się wydawać. Czas dłuży się człowiekowi, gdy ten jest w stanie, który dziś nazwałoby się nudą. Jeżeli chcesz odczuwać, że masz więcej czasu, częściej się nudź. Istnieje jednak ryzyko, że gdy spróbujesz, będzie to niewykonalne, ponieważ wszyscy mamy w mniejszym lub większym - częściej w większym - stopniu podniesioną tolerancję na dopaminę.

Każda chwila nudy może wydawać się nam czymś bardzo przykrym i zanim się spostrzeżemy, nasze palce wybudzą z uśpienia naszego nieodłącznego kompana - smartfona. Nasz mózg nie umie już nie być zajmowany bodźcem z zewnątrz. A tylko w takim stanie - w stanie bez bodźca z zewnątrz, mózg, a więc i my, możemy odpocząć. Współczesny styl życia nie tylko więc spowodował, że wydaje nam się, iż czas biegnie szybciej, ale również bardzo mocno obniżył naszą zdolność do odpoczynku, regeneracji. Gdy zmęczony po pracy nalewasz sobie lampkę wina i włączasz ulubiony serial, relaksujesz się, ale - proszę o uwagę - nie odpoczywasz.

Oprócz zbytniego uzależnienia naszego mózgu od zewnętrznych świecidełek, obrazków, filmików, internetowych interakcji jak serduszka czy łapki w górę, innym powodem nie-odpoczywania może być dość częsty dziś pęd wewnętrzny, który każe nam coś robić, jakby od tego zależała nasza wartość, nasza przydatność. Tymczasem Pan Bóg nie tylko pozwala odpoczywać, ale można powiedzieć, że oczekuje tego. Inaczej nie stworzyłby naszej natury tak, że ta odpoczynku zwyczajnie potrzebuje. Obserwując siebie oraz innych ludzi zastanawiam się, czy prawdziwe odpoczywanie nie jest dziś dobrem najrzadszym. Jakie byłoby nasze życie i nasze społeczeństwo, gdybyśmy naprawdę umieli odpocząć? Czy byłoby mniej napięć? Z pewnością. Czy byłoby więcej rozumności? Bezsprzecznie. Czy wreszcie nasza praca byłaby efektywniejsza po nabraniu sił? Bezapelacyjnie. Można by oczywiście temat przegadać i wymienić wszystkie sposoby, na które współczesnemu człowiekowi zepsuto pojęcie odpoczywania, jednak dla uproszczenia powiem o trzech błędach, które widzę najczęściej.

Alkohol. Po alkoholu nie odpoczywasz. Może być relaks, radość, rozładowanie napięcia, ale z pewnością nie odpoczynek. Ile razy widziałem ludzi, który po tygodniowych wakacjach w ciepłych krajach wyglądali jakby dopiero teraz mogli sobie w pracy spokojnie odpocząć. Druga sprawa - wideo, czyli zmieniające się obrazy w filmie, serialu, teledysku, grze. Nie ma wtedy mowy o odpoczynku. Jest odczuwanie satysfakcji, gdy nasz mózg smaży się dopaminką, ale nie jest to odpoczynek. I trzeci temat - smartfon. Nie może być mowy o odpoczynku, gdy nasz mózg co kilka sekund zmienia kontekst, a główna siła, niemal magnetyczna, jaka przyciąga nas do smartfona, to bardzo szybkie zmiany kontekstu. Kiedyś człowiek, żeby zmienić kontekst, musiał wykonać większy lub mniejszy wysiłek. Dziś jedno tapnięcie palcem na telefonie i jestem w innym świecie. I za chwilę znowu. I znowu. Żeby odpocząć, smartfon musi być oddalony.

A Ty, mój Drogi Czytelniku, czy umiesz wypoczywać? Jeżeli masz chęć, napisz w komentarzu jak.

Komentarze