OSTATNIE DNI WIELKIEGO POSTU

13.04.2025

Przed nami ostatnie dni Wielkiego Postu 2025. Niektórzy z nas pewnie przeżyli go owocnie, inni może myślą "no popatrz jak ten czas leci, już za tydzień Święta...", ale Wielki Post trochę przegapili. Jedni i drudzy powinni ostatnie dni przed Świętami, ostatnie dni Wielkiego Postu 2025, Wielkiego Postu, który już nigdy nie wróci (a też nigdy nie warto zakładać, że na pewno będą kolejne), przeżyć możliwie świadomie i jak najaktywniej myśleć i żyć po katolicku.

Co to znaczy myśleć po katolicku? Na pewno znaczy to myśleć uczciwie i myśleć, tak to nazwę, "do końca". Niemyślenie do końca uważam za ogromną nędzę człowieka XXI wieku, jest tyle rozproszeń, że najmądrzejsze nawet myśli mogą zostać przerwane, odłożone na potem, a w efekcie na nigdy. Każda epoka ma jakieś swoje ludzkie nędze, jednak nigdy nie było nią brak życia myślowego. Kiedyś człowiek miał na tyle nudno, że siłą rzeczy musiał czasem pomyśleć. Dziś można przeżyć długie lata bez jednej myśli doprowadzonej do końca. Myślę więc, że natura postanowień wielkopostnych dla różnych epok może być różna, i nie wyobrażam sobie żadnego sensownego postanowienia wielkopostnego w XXI wieku, które choć trochę nie dotyka umartwienia od nadmiaru świata, powodującego niedobór życia myślowego, bez którego nie ma pogłębiania wiary.

Po pierwsze więc - myśleć po katolicku. Po drugie - modlić się. Ile? Na pewno więcej? U mądrego księdza słyszałem, że modlitwa jest najwyższym, najwznioślejszym aktem, na jaki może zdobyć się człowiek. I znowu - życie modlitwą w XXI wieku. Powodzenia! :) A jednak Pan Bóg małym druczkiem nie dopisał - człowieku, obserwuję Cię cierpliwie i do końca, mądrze i wnikliwie, oceniam Twój stosunek do Mnie i obserwuję co wybierzesz. Czy Ty, dzieło moich rąk, wybierzesz Mnie czy mojego przeciwnika. Nie dasz rady wybrać Mnie bez myślenia i modlitwy, i teraz małym druczkiem - no chyba, że żyjesz w XXI wieku, masz iPhone'a, tablet i komputer, to wtedy zmieniam zasady i całą Twoją naturę, więc możesz być katolikiem bez myślenia i modlitwy.

Ja takiego zapisu małym druczkiem nigdzie nie widziałem, zatem myślę, że warto te ostatnie dni Wielkiego Postu poświęcić na myślenie i modlitwę kosztem dopaminowego koktajlu informacyjno-rozrywkowo-społecznościowego, naczynie z którym to niewyczerpującym się koktajlem nosimy ciągle przy sobie. Świat robi wszystko, żebyś nie myślał i nie modlił się. Bogu niech będą dzięki za Wielki Post. Nie zmarnujmy ostatnich jego dni.

Mój Drogi Czytelniku, powodzenia.

Komentarze