WSZYSCY JESTEŚMY LIBERAŁAMI

11.04.2025

Czy wszyscy jesteśmy liberałami Obserwując dzisiejsze czasy niektórzy ludzie łapią się za głowę - czy da się jeszcze ogarnąć złożoność i wielość współczesnych błędów? W tej rozprawce chciałbym postawić tezę, że sprawa nie jest tak skomplikowana jak może się wydawać. Żyjemy w świecie, w którym dzieci zmieniają płeć, rodziny się rozpadają, ktoś gdzieś histeryzuje na temat ochrony zwierzątek, a jednocześnie w łonach matek zabija się miliony ludzi, matematykę nazywa się narzędziem opresji, a w Kościele obchodzi się dni iudaizmu i islamu oraz błogosławi dwóch trzymających się za ręce panów, którzy bardzo, ale to bardzo chcieliby być małżeństwem.

Naturalną reakcją na to powinien być uśmiech i stwierdzenie: "Kochani, to wszystko są proste błędy, zaraz Wam jeden po drugim wyjaśnię i świat naprostujemy". Tymczasem to nie tylko nie działa, ale też z każdym rokiem każdy z tych błędów nabiera siły, a wszystkie razem składają się na religię wyznawaną przez rządzących obecnie w USA czy przez władców Unii Europejskiej. Lub może nie tyle wyznawanej, bo w to nie uwierzę, ale używanej do kontrolowania społeczeństw, które zamiast te wszystkie dziwności przy urnach wyborczych wyśmiewać, są w stanie wciąż na nowo się na nie nabierać. Już wkrótce zupełnie możliwe będzie, i nie staram się być dowcipny, że z dwóch polityków, z których jeden powie, że 2+2=4 a drugi zupełnie otwarcie nazwie pierwszego faszystą i powie, że 2+2 też 5, w wyborach wygra ten drugi.

Jak to wszystko objąć rozumem? Oto wytłumaczenie, a Ciebie, mój Drogi Czytelniku, pytam, czy widzisz tu nadmierne uproszczenie. Jest jedna prawda na temat człowieka, którą dziś bardzo powszechnie się odrzuca. Najpierw prawdę tę znienawidziła i wydała jej wojnę masoneria, następnie przestał nauczać jej Kościół. Czy wszystkie chore zjawiska, które wydają się mnożyć z przyrostem geometrycznym, czy wszystkie, wszyściutkie błędy koniec końców nie sprowadzają się do tego jednego? Świat, a za nim niestety Kościół, usunął jakby końcówkę pewnego zdania. Czy wszyscy jesteśmy liberałami? Tak, wszyscy w sercu jesteśmy liberałami. Ujęcie katolickie jest takie, że niestety, ludzie skażeni grzechem pierworodnym zawsze w swoich sercach będą liberałami.

Praca nad sobą i budowanie Bożego porządku wymaga przyjęcia tej prawdy, zgięcia karku przed Bogiem i podążaniu za Jego wskazówkami, a nie za wskazówkami swojej natury. Wszyscy w sercu jesteśmy liberałami i to źle. Wszystkie chore ideologie biorą się z usunięcia ostatnich trzech słów. Świat, a za nim modernizm w Kościele zakwestionował fakt, że to źle.

Komentarze