ERA EMOCJI

07.02.2025

O tym, jak specyficzne i pod wieloma względami kryzysowe są nasze czasy, można by mówić w nieskończoność. Gdzie się nie spojrzy, jest nie najlepiej. W świecie szaleje rewolucja globalizmu, a w Kościele rewolucja modernizmu. W świecie mamy więc szereg zjawisk, które wąskim grupom ludzi mają przymnażać i tak już niewyobrażalnego kapitału oraz przede wszystkim kontroli, a które ludzi pozostałych mają uczynić zupełnie bezsilnymi. Wymienić tu można ideologię tęczową, ekologizm, feminizm i wiele innych, które głęboko w ludzkie mózgi wtłaczają nowoczesną wersję marksizmu, idee przewrotności, nieporządku, chaosu, które niszczą porządek w ludzkim wnętrzu, atakują jednostkę rodziny i w konsekwencji wprowadzają człowieka w erę niemocy, depresji i zagubienia.

W Kościele natomiast mamy już kilka pokoleń wiernych wychowanych na nauce rozmytej, wypaczonej, niepozwalającej oprzeć stopy na pewności nauczanych prawd. W jaki sposób obie te rewolucje - tę w świecie i tę w Kościele - udało się wprowadzić? Na ten temat również można by mówić w nieskończoność, ale gdybym miał wymienić jeden podstawowy czynnik, było by to przesterowanie większej części ludzkości, jakby zmiana oprogramowania z klasycznego, w którym naszą nadrzędną władzą miał być poddany Bożym wskazówkom rozum, na współczesne zawirusowane "oprogramowanie" nieszczęsnego człowieka, w którym władzę absolutną w człowieku otrzymały emocje. Każdy, co do jednego, błąd, w którym tkwi dzisiaj ludzkość bazuje na tym, że nauczono ją traktować emocje jako władzę nadrzędną, a niedożywiony rozum jako ich sługę.

Jeżeli przeanalizujesz, mój Drogi Czytelniku, jakikolwiek współczesny błąd, zobaczysz, że jego propagatorzy zwyczajnie unikają wszelkiej debaty rozumowej i od razu kierują całą uwagę na emocje. Swoją drogą jest to pewne martwe pole sił konserwatywnych. Patrzą one na pomysły lewicy i obnażają ich śmieszność, nielogiczność i absurdalność, po czym myślą, że oto zdobyli jakieś punkty we właściwej sprawie. Podczas gdy lewica śmieje się z tego, gdyż nie usiłuje ona być logiczną, a jedynie umiejętnie wpływać na emocje. Skąd u nich taka wiedza? Gdzie nauczyli się tak manipulować ludzką psychologią, żeby zdobywać poparcie dla coraz bardziej nielogicznych idei? Myślę, że uczą się tego od wielkiego znawczy ludzkiej psychologii, czyli Szatana.

Żyjemy w erze kryzysu wierności Prawdzie Objawionej przez Boga. Z tego kryzysu oczywiście nie wyjdziemy bez Bożej Łaski, o którą należy usilnie się modlić. W sposób czysto przyrodzony tej walki nie wygramy. Jednak nie wygramy jej też bez wysiłków w sferze przyrodzonej, a w niej obecne czasy nazwałbym ERĄ EMOCJI. Wysiłki naprawcze przyrównałbym tu do wgrywania gdzie tylko się da programu antywirusowego, który ludzkie oprogramowanie uzdrowi, przywracając prymat rozumu nad emocjami. Najpierw u siebie, potem gdzie tylko się da.

Komentarze