Dziś o przyjemnościach. Rozprawka zawierać będzie jedynie autorskie przemyślenia i jako takie proszę je traktować. Chcę omówić temat przyjemności, gdyż uważam, że błędne rozumienie tej tematyki stanowi problem zarówno dla tych, którzy za przyjemnościami gonią, jak i dla tych, którzy wszelkiej przyjemności unikają. Pozwól, że teraz podzielę się z Tobą moim rozumieniem tej tematyki. Będę wdzięczny, jeżeli zechcesz odnieść się do tego w komentarzu, szczególnie gdy dostrzeżesz błąd w tym rozumowaniu.
Jaka jest rola przyjemności w życiu katolika i czy człowiek powinien do przyjemności dążyć? Tematem tej rozprawki oczywiście nie są przyjemności wprost grzeszne. Co jest grzechem ciężkim mówi nam niezmienne nauczanie Kościoła. Zostaje jednak do omówienia cała paleta przyjemności, które wprost grzechem ciężkim nie są. Przypomnijmy sobie obserwację, którą poczynił św. Ignacy z Loyoli, gdy jeszcze przed nawróceniem leżał z roztrzaskaną nogą w łóżku. Zauważył on, że gdy czyta powieści rycerskie, doznaje dużej przyjemności w trakcie i niewielkiej lub żadnej po zakończeniu lektury. Natomiast gdy czytał żywoty świętych, doznawał umiarkowanej przyjemności w trakcie i dużej przyjemności po zakończeniu lektury.
Czy nie jest to klucz do rozwiązania tematu przyjemności w naszym życiu? Ja w swoim zadałem sobie trud, żeby przeanalizować w ten sposób oglądanie filmów, seriali, czytanie książek, jedzenie, pójście na spacer czy basen. Weźmy bardzo wciągający serial. Przyjemność w trakcie trwania - 8. Przyjemność (czyli poziom pokoju wewnętrznego) po - 0. Choć w trakcie trwania jest to przyjemne, ten rodzaj przyjemności pozostawił mnie w stanie gorszym niż przed. Wyjście na basen. Przyjemność w trakcie - 2. Pokój wewnętrzny po - 6. Ten rodzaj przyjemności pozostawił mnie w stanie lepszym niż przed. I tak można podejść do każdej przyjemności, byle być szczerym. Gra w szachy online - efekt ujemny. Gra w szachy na żywo - efekt dodatni.
Jeżeli uważam siebie za piłę w służbie Bożej, musi być moment na zaprzestanie piłowania drzew i naostrzenie piły. Jestem to winny Panu Bogu i swojej rodzinie, żeby być w jak najlepszej formie. W tym ujęciu zatem dbanie o swój względny dobrostan jest obowiązkiem. Należy jednak być szczery - czy robiąc coś przyjemnego regeneruję się, czy jeszcze bardziej męczę. Moim zdaniem rolą przyjemności w życiu człowieka jest regeneracja sił. Przyjemność nie jest zatem dobrem samym w sobie, nie jest celem człowieka, ale środkiem do lepszego celu, jakim jest prężne wykonywanie swoich obowiązków stanu. Zaś dobierając sobie przyjemności należy odróżniać nutellę od owsianki. Nutella - przyjemność w trakcie - 10. Przyjemność (czyli pokój, forma do dalszego życia) po - 0. Owsianka, przyjemność w trakcie (jeżeli jest dobrze zrobiona) 5, przyjemność po - 8.
Podsumowując: przyjemności dzielą się na te wprost grzeszne (o czym dowiadujemy się z Katechizmu) i takie nie będące grzechem wprost. Grzeszne odrzucamy. Te drugie dzielą się na takie, które są celem samym w sobie (serial, Nutella) i które są zwykle intensywniejsze w trakcie, ale pozostawiają nas w gorszej formie. oraz takie, które są środkiem do celu jakim jest regeneracja i lepsze wykonywanie swojego powołania. Te są zwykle mniej intensywne, mniej przyjemne w trakcie, ale pozostawiają nas w formie lepszej. Te pierwsze odrzucamy.
Mój Drogi Czytelniku, nawet nie wiesz jak bardzo będę czekał na Twój komentarz do tych moich przemyśleń.
Komentarze
Wpis nie ma na celu złośliwości.
Coraz popularniejsi Bracia Rodzeń w swojej diecie keto nie są fanami owsianki. Zwłaszcza jeśli jest suto doprawiana węglowodanami. Wielu ludzi odchodzi od śniadań w ogóle, a zboża traktuje jako zbędny element diety. Dzięki temu zdrowieją i czują się coraz lepiej. Po sobie wiem, że jest w tym sporo prawdy.
Jeśli dodatkowo trafi na człowieka z cukrzycą to satysfakcja po posiłku w postaci owsianki może nie być tą omawianą 8, a wpędzać w coraz większe problemy zdrowotne.
Wiem. Czepiam się. To tylko tak na marginesie. Sam sens wpisu bardzo spoko ;)
Pozdrawiam
Bardzo mądre rozważanie. Kazdy powinien zastanowić się nad wykorzystywaniem czasu ( którego jest tak mało...życie to chwila) w sposób mądry i rozważny,. Oglądanie Rolnik szuka żony 5 w trakcie 0 po. Słuchanie sprawek w trakcie zajęć domowych 10 w trakcie 10 po. Każdy ma swoje słabości, ale pana rozważanie pokazuje, jak warto unikać marnowania czasu na głupoty bądź chwilowe zachcianki.
To ja dodam, że jeśli ktoś ma do wyboru dwie dobre rzeczy (np zmywanie naczyń -obowiązek i zabawę z dziećmi) To wybierając tą dla nas osobiście trudniejszą rzecz (w tym konkretnym momencie) to owoce tego działania zawsze są lepsze. Takie moje doświadczenie.