DZIĘKUJĘ ZA MSZĘ

10.11.2024

Do Tradycji trafiłem ponad 3 lata temu i od tego czasu każdej Mszy towarzyszy niemal samoistnie pojawiający się podczas niej zwrot: dziękuję, dziękuję, że jest ta Msza i dziękuję, że ja tu teraz jestem. Dziękuję, że tu jestem. Dziękuję za to co teraz robi Ksiądz.

I dziś chciałbym nawiązać do jednego z określeń Mszy Tradycyjnej, czyli Msza Wszechczasów. Określenie to bierze się z faktu, że św. Pius V w bulli Quo Primum Tempore (czyli "Od pierwszego momentu") zezwolił na odprawianie Mszy św. w tradycyjnym rycie rzymskim, uwaga: po wsze czasy i dlatego nazywa się ją niekiedy Mszą Świętą Wszechczasów. Bulla Quo Primum została promulgowana wraz z wydaniem Mszału Rzymskiego z 1570, obowiązkowego dla całego rytu łacińskiego w Kościele katolickim. Św. Pius V nie opracował nowego obrządku Mszy, a jedynie skodyfikował i ujednolicił obrządek istniejący od wieków.

Po jego skodyfikowaniu nadał przywilej wszystkim bez wyjątku księżom diecezjalnym czy zakonnym, w każdej świątyni, aby mogli w sposób wolny i nieskrępowany przez przełożonych, odprawiać Mszę Świętą Wszechczasów. Waga tego przywileju jest podkreślona w bulli słowami MOCĄ NASZEJ APOSTOLSKIEJ WŁADZY PRZYZNAJEMY TEN PRZYWILEJ. A następnie podkreślone jest, że przywilej ten obowiązuje PO WSZE CZASY. Mocą władzy papieskiej korzystający z tego przywileju nie mogą być zobowiązani, uwaga, przez nikogo, kimkolwiek by nie był, do używania innego mszału, lub do wprowadzenia choćby najmniejszej modyfikacji do Mszału Piusa V. Koncesja ta nie wymaga żadnego dodatkowego zezwolenia, zgody lub potwierdzenia. Bulla wyraźnie stanowi: na mocy treści niniejszego aktu, który uznaje się za w pełni wystarczające. I jest to przywilej wieczny.

Tymczasem wpierw po rewolucji liturgicznej po Soborze Watykańskim II, a następnie jeszcze mocniej 3 lata temu dokumentem Traditionis Custodes, następcy św. Piusa V wyraźnie zaprzeczają jego decyzjom, które podjął mocą swojej apostolskiej władzy po wsze czasy. Nie wiem jakie jest Twoje, mój Drogi Czytelniku, wykształcenie, być może jesteś znawcą prawa kanonicznego - ja przyznaję, że nie jestem. Czytając na ten temat wiele, szukając odpowiedzi na pytanie do jakiego stopnia św. Pius V mógł wiązać swoim postanowieniem swoich następców, im dłużej o tym czytam, tym rośnie moje przekonanie, że mógł. Warto wskazać, że nie mówimy o jakimś prawie ograniczającym, ale o przywileju. Przywilej każdego kapłana - może odprawiać Mszę Tradycyjną w sposób nieskrępowany przez przełożonych. Po Wsze Czasy.

Od ponad 3 lat chodzę tylko na Mszę Tradycyjną. I na każdej wraca mi na usta to zdanie: "Dziękuję, że to się dzieje, dziękuję, że tu jestem, dziękuję, że kapłan właśnie robi to co robi". Dziękuję też św. Piusowi V.

Komentarze