Czy zgodzisz się, mój Drogi Czytelniku, że nauczanie o grzechach, jakie wiernym serwuje modernizm, można uchwycić już jako spójne i konsekwentne działanie w celu przyzwolenia człowiekowi na popełnianie wszystkich grzechów?
Gdy na II Soborze Watykańskim moderniści w sposób chytry przeforsowali tzw. wolność religijną oraz ekumenizm do nowego "nauczania Kościoła", popełniono przy tym grzech przeciw pierwszemu przykazaniu. Jeżeli katolik dopuści w swoim rozumie coś takiego jak wolność do fałszu, jego wiara i losy jego duszy już są zagrożone.
Jednak w czasach Soboru wielu (prawdopodobnie większość) katolików miała jeszcze spójne pojęcie o grzeszności, choćby o istnieniu i naturze 7 grzechów głównych. Następnie, przez kolejne lata, dekady, aż do niedawna, moderniści osiągnęli tyle, że przeciętny katolik zapytany o GRZECH, myśli swoje kierował w dwóch kierunkach: czy umiem kochać, ale w takim nowym, już modernistycznym wydaniu, czyli czy umiem być życzliwy i miły dla bliźniego, oraz czy - przepraszam za infantylizm - nie świntuszę.
Bądź miły i unikaj pornografii, oto obowiązujący do niedawna nowy kodeks katolika. Dziś jest on już nieaktualny, ponieważ w błyskawicznym tempie usuwa się ten drugi punkt. Robi się to, jak zwykle, na tyle naokoło, że niewiele osób to widzi, a za chwilę już nowe pokolenia katolików będą pozostawione tylko z jednym jedynym przykazaniem - bądź miły i tolerancyjny. Ach tak, byłbym zapomniał o najważniejszym - bądź ekologiczny! Bądź ekologiczny i tolerancyjny, a Królestwo Niebieskie stoi przed Tobą otworem.
Omawialiśmy tu niedawno ostatnio zapomniane już (na Ziemi, bo oczywiście nie w Niebie i Piekle) 7 grzechów głównych. Kto z Was słyszał ostatnio (ostatnio, czyli powiedzmy od roku 2000) kazanie o jednym z tych grzechów?
Dziś chciałbym, mój Drogi Czytelniku, prosić Cię o chwilę zadumy nad tym jak konsekwentną herezją jest modernizm i jak krok po kroku dobiera się do wszystkich aspektów życia katolickiego. W tym celu wróćmy do początku tej rozprawki - wolność religijna. Bardzo zależy mi, żebyś napisał w komentarzu jak ją rozumiesz i co myślałeś o niej do tej pory. Postaraj się być szczerym, nawet jeżeli wyczuwasz, że redakcja portalu będzie argumentować przeciw wolności religijnej. Na razie podziel się swoim, jako katolika, dotychczasowym stosunkiem do niej.
Bądź szczery do bólu.
Komentarze
Jeszcze półtora roku temu byłem suchy religijnie i duchowo nawet do końca nie wiedziałem co to jest ekumenizm. Uważałem że każdy może wierzyć w co chce i że niema to większego znaczenia. Czyli kulturowy niepraktykujący polski katolik. Czułem że czegoś mi brakowało, zaczołem medytować. Za pomocą internetu. Ja sobie siadałem oddychałem i robiłem wszystko zgodnie z zaleceniami tego guru. On pod koniec sesji coś mruczał i szeptał w nieznanym mi języku. Wszystko było ok, byłem spokojniejszy codzienna krótka sesja i wydawało się że próżnia którą odczuwałem była wypełniona. Po około dwóch miesiącach cis się zmieniło ta sesja była inna niby taka sama ale moje odczucie było mocniejsze głebsze fajne jakby wyższy poziom koncentracji. Zaczołem sie zmieniać spokuj znikał byłem coraz bardziej nerwowy moje wszystkie uzależnienia zabierały coraz więcej. Po pewnej sesji medytacyjnej.Wyszedlem z pokoju w domu byłem z dziećmi sam zaczołem strasznie na nie krzyczeć dlatego że po prostu porozwalały po podłodze zabawki. Zaczołem się zastanawiać co jest co się ze mną dzieje. Przestałem dobrze sypiać. Praktycznie codziennie budziłem się w nocy około 2.30 a 4.oo. Zaczołem szukać przyczyny trafiłem w sieci na pana Roberta Takieli. Wszystko się wyjasniło złamalem pierwsze przykazanie nieświadomie bo jak pisałem na początku nie miało to dla mnie znaczenia.Skutkiem był całkowity rozpad duchowy i lek. Teraz jest już ok dzięki Matce Bożej Maryi Ona prowadzi mnie do Pana Jezus. Wróciłem do życia Sakramentami częstą spowiedź i eucharystia modlitwa na różańcu. Zwiedzenie przyszło z internetu. Ale ratunek też drogę wskazały video konferencje KS. Dominika Chmielewskiego. Ks. Sławomira Kostrzewy. Ks. Piotra Glasa. Taki to ekumenizm nie trzeba nawet rozumieć co chodzi konkretnie a skutki mogą być tragiczne.JEZUS JEST DROGĄ PRAWDĄ I ŻYCIEM. PAN MÓJ I BÓG MÓJ.
Dobrze jest mieć świadomość ideologiczną, którą ja mam od niedawna. To jest jak z tabelą introwersji i ekstrawersji. Na górze możemy postawić totalitaryzm, na dole ideologię odwrotną, czyli konserwatyzm. Z lewej możemy postawić liberalizm światopoglądowy, a z prawej gospodarczy. Najważniejsze jest, żeby wiedzieć, że istnieją cztery główne odłamy ideologiczne.
Z tej czwórki jedyną moralną i zrównoważoną koncepcją jest oczywiście konserwatyzm. Z kolei połączenie najgorszych cech obu liberalizmów prowadzi w zasadzie do totalitaryzmu, czyli kultu jednostki, ale o to w zasadzie chodzi w ideologiach liberalnych. Zamiast Boga i wspólnotowości mamy egoizm i rywalizację społeczną, w której z czasem coraz więcej ludzi przegrywa. Ze strony gospodarczej wyzysk i niewolnictwo, a ze strony światopoglądowej anarchia (zwłaszcza władzy) i militaryzm. Tak jest w Korei Północnej.
Modernizowanie kojarzy się z czymś co ma polepszyć pracę,wyniki dla lepszych osiągnięć-tylko czyich?Pracodawcy z pracownikami włącznie? Jeśli tak,to co lepszego stało się w KK po SWII? Dla mnie nowe,nie znaczy lepsze..Nowoczesność,otwarcie na świat i jego potrzeby,rozmyły grzech i jego świadomość w ludziach..Kościół wpuścił przez za szeroko otwarte drzwi złego. Myślałam,że się wślizgnął,lecz wlazł z buciorami do Watykanu i umysłów hierarchów niektórych..Co to znaczy wolność religijna?-Wierzę w co chcę i tak mnie gdzieś zaprowadzi!?Ekumenizm wg KK czym jest dziś? Wiarą w Jednego Boga,bez Syna,Jedynego Zbawiciela?! Rozmycie wiary i przykazań i brak świadomości grzechu? Ekumenizm-słucham,dialoguje ,a co mi to daje dla KK i Jego wzmocnienia?! Ubogaca? W czym mój papieżu mnie ubogaca wasz dialog? Że mam bardziej kochać ludzi takimi jacy są tkwiącymi w grzechu,bo wg ciebie "Bóg stworzył urozmaicenie"?! Totalne przemieszanie ziaren i wrzucenie do jednego koszyka. Bóg oddzieli ziarno od plew. Ale po co o tym głośno mówić następco Piotra! Nie zgadzam się z twymi,mam nadz. prywatnymi (wg mnie heretyckim słowami),że każde wierzenia bez Jezusa są drogą do Jedynego Boga. A "łuna" katastrofy humanitarnej i ekologicznej,brakiem pokoju,zrozumienia,pojednania,akceptacji różnorodności itd jest dla mnie niczym innym jak już obślizgłym płaszczeniem się przed modernizmem..Jako Twarze hierarchi KK wyzbyli się Drogi,Prawdy i Życia wchodząc w relacje i dialogi,które nic nie wnoszą,a wręcz przeciwnie,rujnują KK taki,jakim powinien zostać po wiek wieków. Amen. Bogu Ojcu Chwała,Chrystusowi Pienie,Obu z Duchem Świętym,Jedno Uwielbienie!