OCENA A OSĄD

02.08.2025

Czasem człowiek coś powie w Internecie, ludzie jakoś to usłyszą i człowiek ten potem tłumaczy, że wcale nie powiedział tego, co oni usłyszeli. Dobra dobra, nie tłumacz się. A co jeżeli przed swoją wypowiedzią człowiek ten mówi: ja wcale nie powiem tego, co niektórzy usłyszą? Ten wstęp uważam za o tyle istotny, że wszystkich nas od wielu już lat świadomie programuje się do pewnych reakcji bezwarunkowych, które mają uniemożliwić rzeczową dyskusję o czymkolwiek.

Jedną z tych reakcji, do której wszyscy już jesteśmy bardzo przyzwyczajeni, jest zupełna nieumiejętność rozróżnienia krytyki działania od krytyki osoby. Nie umiemy nawet oddzielać nazwania zachowania od nazwania osoby. Na pewno, mój Drogi Czytelniku, spotykasz się z tym wszędzie dookoła. Taki dialog: Osoba A: TO JEST NIEPRAWDA. Osoba B: NAZYWASZ MNIE KŁAMCĄ? Jest to błyskawiczne przeniesienie ciężaru rozmowy z materii czynu, słowa, zachowania na OSOBĘ. Stosuje się to tak powszechnie, że ludzie bardzo często w ogóle nie wiedzą, że stwierdzenie "to co robisz jest złe" nie jest tożsame ze stwierdzeniem "TY JESTEŚ ZŁY".

Przykłady z mojego podwórka YouTubowego: "Czyny homoseksualne są grzechem". Dlaczego nienawidzisz osób LGBT? Ojciec Adam Szustak wypowiedział herezję. Nazwałeś o. Szustaka heretykiem. Ależ niech mnie ręka Boska broni przed czymś takim, powiedziałem jedynie, że wypowiedział herezję. Więcej: w Watykanie dziś głosi się herezje. Jak śmiesz nazywać hierarchów heretykami. Tego nie powiedziałem. Ależ kręcisz, przecież słyszałem. Ale słyszałeś to, do czego Cię zaprogramowano. Temat ten bezpośrednio łączy się z kolejnym zamieszaniem, które celowo wprowadza się do słownictwa, żeby potem z języka przeniosło się do ludzkich postaw. Pomylenie oceny z osądem. To co robisz jest złe. Dlaczego mnie osądzasz? Ależ kto Cię osądza? Mówię, że to co robisz jest złe.

Za bardzo ważne uważam rozróżnienie nazwania i oceny czynu od nazwania i oceny czyniącego. Pomylenie tych spraw jest jedną z podstawowych technik inżynierii społecznej, która ma na tyle poplątać ludziom języki, żeby w ogóle się nie rozumieli. Mój Drogi Czytelniku , jeżeli masz chęć, napisz w komentarzu czy zgadzasz się, że pomylenie oceny z osądem jest źródłem wielkiego zamętu zarówno w komunikacji międzyludzkiej jak i w dzisiejszej debacie publicznej?

Komentarze