Idźmy droga Pana Jezusa, który uczył nas że trzeba wyjsc na pustynię i nie bratać się z tym światem. Jak dla mnie to oznacza dążenie do samodzielności, być może nawet w małych wspólnotach. Odcięcie od tego świata. Każdą złotówkę, która wydajemy w tym świecie powinniśmy bardzo przemyśleć, do kogo finalnie trafi i jak ten ktoś ją może wykorzystać, czy przypadkiem nie przeciwko nam. Z Panem Bogiem!
Szczęść Boże wszystkim czytelnikom tego portalu. Ja widzę w moim życiu Boże prowadzenie od kilku lat w kierunku samowystarczalności. Pan Bóg pobudza mnie do zdobywania wiedzy,jak hodować warzywa i owoce, jak poprawić jakoś gleby, żeby plony były lepsze, jak sobie radzić w skrajnie trudnych warunkach przy użyciu prostych narzędzi. Oprócz tego Pan Bóg pomnożył moje finanse ( inaczej niż cud Boży nazwać tego nie mogę) ,zatem gorąco wierzę w trudnej chwili i pomnożenie chleba nie będzie żadnym problemem. Zatem zaufajmy prowadzeniu Pana!