Prawda to prawda. Czasem boli pomimo bardzo łagodnego przekazu, jak np o JPII. Tego nie przeskoczymy. Pycha, chore ambicje, urażona duma, przerośnięte ego, nerwy, na pewno są złe i nie przystoją katolikowi, ale niestety mogą wystąpić po obu stronach rozmowy (trudnej rozmowy). Katolicy z modernizmu zaglądający do Tradycji często nie są w stanie przyjąć wielu kwestii burzących ich dotychczasowy "porządek".
Mam pytanie. Dlaczego, przy poście ilościowym, w Wielkim Poście, zawsze jest dopisek - bez mięsa?