Robert @Robert
●
30.08.2024 20:42
W odpowiedzi do @dawidmysior
Bardzo przydatny tekst. Z własnego (wciąż bardzo nikłego) doświadczenia uważam, że katolik, który faktycznie chce spróbować z miłości do innych przyciągać do "prawdziwego katolicyzmu" powinien pracować nad swoim "warsztatem" rozmowy i przekonywania. No i oczywiście odpowiednio takie działanie wcześniej przemodlić o czym wspomina Pan Dawid. Ja każdego dnia się tego uczę i kiedy mam tylko okazję staram się dyskutować i szlifować "praktykę". Skutki są oczywiście różne. Kiedy ostatnio zobaczyłem w Internecie projekt przebudowy kościoła w mojej pobliskiej parafii trochę mnie olśniło. Uświadomiłem sobie, że w rozmowie z szeroko pojętym modernistą nie muszę od razu grać tego "odmieńca", który chodzi do jakiegoś podziemnego kościoła dla "oszołomów". To zawsze ma słabe efekty, bo to co mniejszościowe i powszechnie uważane za "dziwne" jest odbierane przez ludzi z góry założonym sceptycyzmem. Od razu można zostać zaszufladkowanym jako jakiś "naganiacz" do swojego dziwnego światopoglądu. Moim zdaniem lepiej zadawać pytania na temat tego co się dzieje na Novus Ordo Missae: czy przyjmujesz Pana Jezusa na klęcząco? (dodaję, że w tradycyjnym modlitewniku na stojąco lub na rękę to grzech). Można dopytać czemu to zmienionio, że teraz wymagają na stojąco? Nawet niektórzy biskupi się bulwersują jak ktoś śmie klęczeć, bo to jakaś samowolka... Przecież nikt prawdziwie wierzący nie będzie z tego dumny, że świadomie nie okazuje wystarczającego szacunku dla Zbawiciela. Puentę można okrasić jakimiś nadużyciami liturgicznymi ze świata typu kaczuszki w Niemczech. Potem można spytać dlaczego Tabernakulum z Panem Jezusem nie jest już w centrum kościoła? Dlaczego wstawiono na środek zamiast ołtarza z Tabernakulum jakiś stół? Można wspomnieć o tym jak wygląda początek Mszy Wszechczasów i dodać różnice w nowym i starym Confiteor. Następnie wzmianka co to są balaski i czemu je likwidują? Dlaczego kapłan nagle stoi przodem do ludu i nagle stał się "swoim chłopem", a nie poświęconym Panu Bogu wybrańcem z ludu? itp. itd. To pobudza katolika tkwiącego w modernizmie do myślenia. Wydaje mi się, że po takim wstępie może trochę lepiej rozumieć istotę Eucharystii i jak okrutnie okraja się Ją z godności. Wtedy można z łezką w oku ruszać z Mszą Wszechczasów jak to kiedyś było pięknie i godnie...
Masoneria w pigułce - Prof. Stanisław Krajski