2 września 2024 r., rozpoczął się rok szkolny. Swoją córkę do pierwszej klasy wysłał także marszałek sejmu Szymon Hołownia, o czym poinformował w mediach społecznościowych.
Marszałek zapytany przez jednego z internautów o to, czy brał pod uwagę posłanie dziecka do szkoły katolickiej, odpisał:
"Braliśmy pod uwagę taką szkołę, bo jest po prostu najbliżej naszego domu, ale nie zostaliśmy do niej z Manią przyjęci. Jak nam wytłumaczono — ze względu na mnie". Ten komentarz został już usunięty.
Szkoła, do której chciał posłać córkę Szymon Hołownia w swoim statucie posiada następujący zapis:
"Warunkiem niezbędnym do ubiegania się o przyjęcie dziecka do Szkoły jest zadeklarowanie przez Rodziców współdziałania ze Szkołą w chrześcijańskim wychowaniu dziecka".
Nie dziwi więc, że dyrekcja uznała, iż polityk głosujący w sejmie za zabijaniem dzieci nienarodzonych nie spełnia wymaganych warunków. Za odwagę i jednoznaczność kierujemy w stronę szkoły słowa uznania i wdzięczności.
Komentarze
Brawa za odwagę dla dyrekcji szkolnej.
Nie rozumiem tylko dlaczego Pan Hołownia jest zdziwiony? Szacunek dla Dyrekcji szkoły.
Jeżeli to wszystko prawda to żyjemy w czasach, gdy skromna dyrekcja szkoły ma więcej wiary niż znakomita większość "następców apostołów". Ostatnio w Sprawkach było o liście osoby powiązanej z księdzem Glasem. Ksiądz Glas mówił, że niebawem będziemy mieli kapłanów judaszowych i kapłanów, których głowa będzie na misie na wzór Świętego Jana Chrzciciela.
No i to jest prawdziwie katolicka postawa. Brawo!!!
Tym bardziej, że takie postawy są niezwykle rzadkie we współczesnym modernistycznym świecie. Tym bardziej warto docenić 🙂
Dziwię się, że pan Szymon dziwi się decyzją dyrekcji szkoły.
Sprawa nie jest przegrana. Wystarczy przyjąć katolickie nauczanie i obiecać, że w tym duchu pan marszałek będzie współpracował ze szkołą w wychowaniu swego dziecka.
Zacytuję panią minister Zielińską: "proste!".
Lewactwo po prostu nie wie, czym jest prawdziwy katolicyzm i stąd ich niechęć do naszej religii. Pedofilia w kościele to wpływy gejowsko-lewackie po to, żeby zniszczyć kościół i jego reputację. Kiedyś tego nie było. Kiedyś po prostu było normalnie, ale pojawił się jakiś Luter inspirowany przez diabła i stąd początek wielkich wojen, inspirowanych zawsze przez stronę chazarsko-celtycką i właśnie tzw. protestantów. To się tak spina, że nie da się, by było inaczej. Oczywiście chazarowie to inna nazwa panów na ż. To jest w zasadzie ich oryginalna nazwa.