Niezastąpiona "Gazeta Wyborcza" opublikowała artykuł autorstwa Piotra Głuchowskiego zatytułowany: "'W środku Przema siedzi coś mrocznego'. Zapytałem przyjaciół, wrogów i współpracowników o Babiarza".
Anonimowe osoby wypowiadają się w nim na temat znienawidzonego przez lewicę komentatora sportowego Przemysława Babiarza.
Jedna z osób, pani C. mówi:
"Zawsze mi się wydawał trochę nieszczery z tym swoim wystudiowanym uniżeniem i przesadną grzecznością… trącił fałszem. Taką oślizgłością wręcz. Nadmierną familiarnością wobec nieznajomych. Coś mnie zawsze wewnętrznie przed nim ostrzegało, choć żadnej przykrości z jego strony nie doświadczyłam, a ocieraliśmy się o siebie w pracy 10 lat z przerwami".
Inny z kolei rzekomy kolega z redakcji zdradza zatrważające tajemnice Babiarza:
"W środku Przema, jak podejrzewam, siedzi coś mrocznego, chociaż on powie oczywiście, że Jezus".
Autor tekstu, Piotr Głuchowski, jest "znany ze zmyśleń, plagiatów, kreowania anonimowych informatorów i podkręcania tekstów", jak pisał niedawno w dużym tekście na jego temat branżowy portal "Press".
Komentarze
Ha! Myślę, że każdy, kto posłucha Pana Babiarza przez chociaż 5 minut lub zobaczy Go na ekranie , poczuje wielka sympatię. Od tego człowieka bije ciepło, serdeczność i szczerość. Wypowiada się zawsze z szacunkiem i godnością. Przyjemnie się Go słucha i ogląda. Dlatego będzie solą w oku każdego lewaka.
"Coś mnie zawsze wewnętrznie przed nim ostrzegało, choć żadnej przykrości z jego strony nie doświadczyłam, a ocieraliśmy się o siebie w pracy 10 lat z przerwami". Tutaj nie ma czego komentować...