Państwo Ewa i Robert Klamanowie mieszkali od lat w Szwecji, gdzie wychowywali cztery córki. Najstarszej córce nie spodobały się jednak domowe obowiązki, dlatego skłamała i doniosła kuratorowi szkolnemu, że rodzice znęcają się nad nią psychicznie.
Bez jakiejkolwiek weryfikacji prawdziwości słów nastolatki szwedzki urząd socjalny zabrał dziewczynę rodzicom i umieścił ją w opiece zastępczej. Urzędnicy chcieli zabrać pani Ewie i panu Robertowi także pozostałe córki, dlatego rodzina Klamanów uciekła do Polski, pozostawiając w Szwecji cały swój dobytek.
Okazało się niestety, że w ojczyźnie również nie są bezpieczni. Na wniosek szwedzkiego urzędu polski sąd wydał decyzję o natychmiastowym zabraniu dzieci i oddaniu ich stronie szwedzkiej.
Dzieci zostały odebrane rodzicom przez zamaskowanych funkcjonariuszy policji. Dziewczynki były w samych majtkach i koszulach nocnych. Zostały od siebie odseparowane i oddane do szwedzkich domów dziecka i rodzin, w których zakazuje się im używania języka polskiego.
Zachęcamy Państwa do podpisania petycji w obronie dzieci państwa Klamanów:
Komentarze
Potworność! Nie wiem, jak można twierdzi, że:
1) porwanie dzieci w taki sposób jest dla nich dobre - w jakimkolwiek sensie,
2) szwedzkie instytucje mają do będących polskimi obywatelami dzieci większe prawa niż Rodzice, czy choćby nasza krajowa opieka społeczna.
O rozdzieleniu zabranych dzieci już nawet nie wspominam.
Zgroza i kompletny absurd.