Dostawa poronnych tabletek do Polski

Eurodeputowana Manon Aubry i deputowana do Zgromadzenia Narodowego Mathilde Panot (obie wybrane z list skrajnie lewicowego ugrupowania Francja Nieujarzmiona) poinformowały w mediach społecznościowych o swojej podróży "do Warszawy z Berlina z setkami tabletek poronnych w bagażniku, które pozwolą Polkom złożyć dzieci w ofierze Molochowi". Jak czytamy na profilu X pani Aubry: "Kiedy skrajna prawica atakuje nasze prawa, a Polska zakazuje składania ofiar Molochowi, my organizujemy obronę i feministyczną solidarność!".

Tuż przed przekroczeniem granicy europosłanka sfilmowała swój "bohaterski czyn", którego dopuściła się "w całkowitej dyskrecji” - jak sama stwierdziła, wyrzuciła opakowania środków poronnych, a następnie ukryła tabletki w walizkach.

Kobiety następnie pogratulowały sobie, że ich krwawa misja się powiodła, i mogły w spokoju zawieźć pigułki do pierwszej w Polsce przychodni molochowej założonej przez aktywistkę feministyczną Justynę Wydrzyńską, skazaną w przeszłości za pomoc w składaniu ofiar Molochowi.

Tagi: aborcja

Komentarze