Na stronie internetowej Naukowej i Akademickiej Sieci Cyfrowej NASK ukazała się podstrona zatytułowana "Dezinformacja dotycząca osób LGBTQ+. Analiza zjawiska".
Jak czytamy we wstępie:
"Dezinformacja wymierzona w społeczność LGBTQ+ ma swoje korzenie w historycznych uprzedzeniach i negatywnych stereotypach dotyczących osób nieheteronormatywnych. Fałszywe lub szkodliwe narracje, rozpowszechniane zwłaszcza w mediach społecznościowych, są narzędziem służącym marginalizacji osób LGBTQ+. Twórcy takich przekazów często wykorzystują emocje oraz strach przed odmiennością".
Jako przykład takiej rzekomej "dezinformacji" podano zdanie: "Istnieją tylko dwie płcie". W uzasadnieniu napisano, że "twierdzenie, że istnieją tylko dwie płcie często opiera się na wąskim, uproszczonym, binarnym poglądzie na płeć" a teza ta "mogła powstać na podstawie tradycyjnych przekonań biologicznych, które opierały się na podziale płci wynikającym z obecności chromosomów XX i XY".
NASK jako Państwowy Instytut Badawczy jest finansowany z naszych podatków.
Komentarze
Może do tych ludzi trzeba zacząć mówić ich językiem: Otóż, przyroda przez miliony lat wyewoluowała do dwóch płci po to, aby móc przekazywać życie. I tego nie da się inaczej zrobić. Energetycznie, to jest najbardziej optymalna metoda przekazywania życia. Na tej podstawie większość ludzi inteligentnych twierdzi, że są tylko dwie płcie biologiczne i niema to nic wspólnego z żadnymi uprzedzeniami. To jest po prostu nauka, która między innymi stworzyła internet, satelity, telefony komórkowe.
A ile płci ideologicznych wymyśli sobie jakiś człowiek z zaburzeniami tożsamości płciowej to jest zupełnie inna sprawa. Kiedyś, czyli do roku 1973 takich ludzi leczono. Dziś ich się klepie po ramieniu i przytakuje. Bagatelizowanie takich zaburzeń nie prowadzi do niczego dobrego. Tylko patrzeć kiedy tego typu ideolodzy będą mówić że 2 + 2 wcale nie musi się równać 4 bo wynik zależy od przekonań i powinien być pozbawiony tradycyjnych błędnych uprzedzeń.
To są absurdy życia przepojonego lewactwem! Ja już przestałem się z tego śmiać. To zaczyna być przerażająco głupie.
Czy są w Polsce prawdziwi naukowcy, czyli poszukiwacze prawdy. Prawdę przedstawia się prosto. Istnieją 2 płcie jest prawdą, bo to proste i logiczne. Nie ma naukowych dowodów, że jest inaczej. Ludzie wierzą, prosto i logicznie, że świat i człowiek jest stworzony. Życie jest rzeczywistością z poza tego świata. W tym fizycznym świecie na trzy sposoby przejawia się życie . Rośliny, zwierzęta i człowiek. Żaden człowiek, naukowiec nie wie dokładnie czym jest życie. Może badać tylko jego przejawy. Są ludzie, którzy wierzą w przypadkowe nie stworzenie, a powstanie świata. W przypadkowe zaistnienie życia. Czy my wierzący w kogoś realnego, musimy poważnie traktować jakieś przypadkowe byty. Dzisiaj są, a jutro ich nie będzie. Nikt tej przypadkowości nawet nie próbuje udowodnić. Proste i jasne jest, że prawdopodobieństwo powstania świata i życia jest równe zero. Próbował twierdzić inaczej niejaki Hawking. Wymyślał 10 do 500 wszechświatów. Zupełnie bez podstaw naukowych. A potem również bez podstaw naukowych stwierdził, że w takiej ilości wszechświatów może przypadkowo powstać życie. To był fizyk ewidentnie obrażony na Pana Boga. Wiary w Boga są różne, tylko jedna może być prawdziwa, ta przekazana przez Boga bezpośrednio. Ale nawet bylejak wierzący w Boga nie może dojść do takich absurdów jak wierzący w przypadek. Jak nie wierzysz w Boga, to jak tłumaczysz sobie istnienie świata i życia. To najważniejsze zagadnienie tego naszego życia.