Pod koniec marca Federalna Komisja Łączności wszczęła dochodzenie przeciw wytwórni filmów Disney. Amerykańscy urzędnicy zamierzają zbadać działania firmy pod kątem promowania genderyzmu względem dzieci oraz usprawiedliwiania rasizmu wymierzonego w Białych.
Przewodniczący Komisji, pan Brendan Carr, który przed kilkoma laty zasłynął ze sprzeciwu wobec prób uniemożliwienia zakupu „Twittera” przez Elona Muska, wystosował do Disneya list, w którym wyraził obawy odnośnie akcentowania tak zwanej „różnorodności” w sposób niezgodny z obowiązującymi przepisami.
W liście czytamy:
„Chcę ustalić, czy działania Disneya – trwające lub niedawno zakończone – były przez cały czas zgodne z obowiązującymi przepisami. Musimy mieć pewność, że Disney zakończy wszelkie dyskryminujące inicjatywy w treści swoich produkcji, a nie tylko w ich nazwie”.
Komentarze
Za Netflixa też mogliby się wziąć.