Von der Leyen: Europa to wartości Talmudu

Podczas uroczystości na Uniwersytecie Ben-Guriona na Negewie, Ursula von der Leyen – przewodnicząca Komisji Europejskiej – otrzymała doktorat honoris causa i wygłosiła przemówienie, które trudno uznać za przejęzyczenie. Wideo z tego wydarzenia – choć pochodzi z 2022 roku – dopiero teraz stało się viralowe i wywołało falę oburzenia.

Z pełnym przekonaniem stwierdziła, że „Europa to wartości Talmudu, żydowskie poczucie osobistej odpowiedzialności, sprawiedliwości i solidarności”. W tym samym wystąpieniu dodała także: „Historia Europy to historia narodu żydowskiego”.

Słowa von der Leyen to nie nieścisłość – to oficjalna deklaracja ideologiczna. Deklaracja, która zaprzecza rzeczywistości i przekreśla historyczne fundamenty Europy. Cywilizacja europejska – łacińska – oparta jest bowiem na trzech wzgórzach: Akropolu, Kapitolu i Golgocie. To z filozofii greckiej, prawa rzymskiego i teologii katolickiej wyrosło pojęcie osobowej godności człowieka, powszechnej moralności i indywidualnej odpowiedzialności.

Tymczasem Talmud – którego wartości von der Leyen przypisuje Europie – od wieków istniał poza tym dziedzictwem, a jego hermetyczne i etnocentryczne nauczanie w wielu miejscach stoi z nim w jawnej sprzeczności. To zbiór, który m.in. dzieli ludzi na Żydów i nie-Żydów (gojów), przypisując tym drugim status istot podrzędnych. Nie brakuje tam również bluźnierczych odniesień do Chrystusa – w tym twierdzenia, że Pan Jezus „gotuje się wiecznie w piekle we wrzących ekskrementach”.

Pozostaje pytanie: czy takie słowa są tylko przejawem ignorancji – czy może świadomym sygnałem przesuwania fundamentów europejskiej tożsamości? Co na to chrześcijanie, których wciąż jeszcze miliony mieszkają na Starym Kontynencie?

Komentarze