Włącz koguty, bo kebab wystygnie

Pod koniec marca opinią publiczną wstrząsnęły dwa incydenty z udziałem polskich funkcjonariuszy. Najpierw, jak informuje portal Polsat News, w Poznaniu dwóch mundurowych odmówiło interwencji wobec sklepowego złodzieja, ponieważ – cytując klasyka – „jedli kebaba”. Choć mężczyzna sam obezwładnił sprawcę i błagał policjantów o pomoc, ci woleli dokończyć posiłek.

Z kolei w Gliwicach aż siedmiu byłych policjantów zostało oskarżonych o okradanie seniorów z demencją oraz zmarłych osób podczas interwencji domowych i na komisariacie. Jak donosi RMF24, funkcjonariusze systemowo przywłaszczali sobie pieniądze ofiar, działając wspólnie i w porozumieniu.

Nie wiadomo jeszcze, jakie konsekwencje poniosą poznańscy funkcjonariusze – wiemy natomiast, że śledztwo w Gliwicach objęło ponad 20 takich haniebnych przypadków.

Dla kontrastu – gdy trzeba było nękać obywateli mandatami za brak maseczki na świeżym powietrzu, czy nielegalne zgromadzenia w lesie, wielu policjantów zamieniało się w gorliwych stróżów porządku.

Dobrze, że przynajmniej muzułmanie mogą czuć się bezpiecznie. W końcu podczas zakończenia ramadanu, kiedy publicznie modlili się na polskich ulicach, policja potrafiła znaleźć siły i środki, by zapewnić odpowiednią obstawę.

Komentarze