Na antenie TVP Info wystąpiła pani Monika Zuber z Ełku, podpisana jako "Ksiądz Monika Zuber, pastorka Zjednoczonego Kościoła Metodystycznego". Przedstawiła tam dość bełkotliwą i "feministyczną" wizję kobiecości, mającą uzasadniać pełnienie przez nią urzędu pastora:
"Nasze miejsce jest wszędzie. Znamy swoje miejsce. I to miejsce jest zarówno w rolach przywódczych, to miejsce jest... w zasadzie nie ma miejsca, które nie jest dla kobiet. I my dobrze znamy swoje miejsce i myślę, że kobiety nie potrzebują wskazania, gdzie jest nasze miejsce, bo my same potrafimy się rozwijać, osiągnąć sukcesy zawodowe, przemierzać naprawdę cały ten świat, i zawodowy i w kulturze i w każdej dziedzinie. Więc my znamy swoje miejsce i niekoniecznie potrzebujemy wskazówek gdzie ono jest."
Pani Monika, skądinąd wyglądająca na sympatyczną osobę, jest dość częstym gościem Telewizji Polskiej S.A. w stanie likwidacji.
INa przykład w styczniu edukowała widzów na temat antykoncepcji, przedstawiając stanowisko luterańskich heretyków:
"Etyka ewangelicka nie tylko mojego Kościoła, ale ogólnie tradycji ewangelickich, jest jasna, że traktujemy antykoncepcję jako osiągnięcie medycyny, które pomaga w planowaniu rodziny. Jest niesamowitym krokiem do przodu, jeśli chodzi o prawa produkcyjne kobiet. Dla nas prawa kobiet są prawami człowieka i są one szalenie ważne, jeżeli chodzi o kwestię etyki ewangelickiej. Jeżeli chodzi o antykoncepcję awaryjną, to my przede wszystkim słuchamy ginekologów. Jeżeli ginekolodzy twierdzą, że to jest zdrowe, nie szkodzi, to nie mamy żadnego ale."
Uśmiechnięta, postępowa Polska w całej okazałości. Luteranka, z ekranu telewizji teoretycznie publicznej, edukuje nasz ciemny naród, jak patrzeć na wszystkie te ważne sprawy w sposób europejski.
Komentarze
Luter byłby dumny...
Akurat Luter był chyba najbardziej konserwatywny z tych wszystkich ewangelików i luteranów w historii, pisał nawet o nabożeństwie do Matki Najświętszej. U protestantów czym dalej tym gorzej, czego przykładem jest p. Monika, dlatego tym bardziej nie powinniśmy nic czerpać od tego zepsutego źródła tylko modlić się o ich nawrócenie i opamiętanie
Wypowiedź pani Moniki jest naprawdę niedorzeczna i tak naprawdę egoistyczna
1) nazwała się przedstawicielką myśli wszystkich kobiet
2) nazwała się przedstawicielką myśli wszystkich ewangelików
W obu przypadkach tak naprawdę to jakiś populizm. Jeżeli chodzi o pierwszy punkt to każda kobieta myśli inaczej i każda inaczej widzi rolę kobiety - punktów widzenia jest wiele i dla nas wiadomo, że jedyną jest prawdą to gdzie Bóg widzi kobietę.
Jeżeli chodzi o tą "tradycję ewangelicką" to to w ogóle jest bzdura zaczynająca się od słów tradycja (przecież nie uznają podobno żadnej tradycji), a czym dalej tym tak naprawdę głupiej: przecież jaki prawdziwy ginekolog, lekarz, przepisze komuś coś co mu zaszkodzi. Lekarz ma leczyć, nie szkodzić - tych których ma na myśli to jacyś prawdziwy szarlatani...
Módlmy się o nawrócenie tej pani...
Cóż mogą nas obchodzić wynurzenia tej pani?