W sobotę, 1 lutego, na łamach portalu „wp.pl”, ukazał się artykuł uchodzącego niegdyś za katolickiego publicystę, pana Tomasza Terlikowskiego.
Publikacja zatytułowana:
„Grzegorz Braun jest antychrześcijaninem. Jak każdy antysemita”,
dotyczy niedawnego zachowania polskiego europosła, który domagał się upamiętnienia ofiar ludobójstwa w Strefie Gazy przez Parlament Europejski.
W kuriozalnym artykule czytamy:
„Poglądy Brauna dotyczące judaizmu i Panów na Literkę Zet z Kropką zdobywają w części prawicowej strefy mediów społecznościowych całkiem spore rzesze wyznawców. Oni są przekonani, że ich idol prezentuje poglądy prawdziwie chrześcijańskie i ortodoksyjne”.
Autor publikacji pochwalił także tak zwaną „Deklarację Szesnastu”, którą omawialiśmy w programie Sprawki Okiem Katolika w piątek 24 stycznia.
Pan Terlikowski zarzucił ponadto panu Braunowi, że prezentuje on poglądy zostały uznane w pierwszych wiekach chrześcijaństwa za heretyckie. Wątek ten nie został jednak rozwinięty w publikacji.
Komentarze
przeczytałem tekst p. Terlikowskiego na wp. Choć nie powinniśmy za bardzo wchodzić w intencje, to jednak czytając tego typu wypociny, chodzi mi po głowie myśl czy on to robi z głupy czy z wyrachowania.
"... jest antychrześcijaninem. Jak każdy antysemita”,
chrzescijanien to nie semita.
I wiadomosc do filosemitow:
Chrzescijanin nie oznacza to co wy myslicie.
I przeceniacie znaczenie glupot ktore mowicie o innych.