Katolicki biskup pomocniczy łacińskiego patriarchatu Jerozolimy, William Shomali, udzielił niedawno wywiadu włoskiej, religijnej agencji informacyjnej „SIR”.
W rozmowie z dziennikarzem duchowny odniósł się do planów prezydenta Stanów Zjednoczonych, pana Donalda Trumpa, który na początku lutego wyraził aprobatę dla przesiedlenia Palestyńczyków ze Strefy Gazy, jako potencjalne rozwiązanie konfliktu z Izraelem.
Zdaniem hierarchy jest to zły pomysł, gdyż migracje mieszkańców Strefy Gazy nie mogą odbywać się w drodze przymusu.
Biskup Shomali powiedział:
„Plany prezydenta Trumpa dotyczące przesiedlenia Palestyńczyków żyjących w Strefie Gazy stawiają na szali poszanowanie praw człowieka. Nie do pomyślenia jest wypędzenie narodu wbrew jego woli, tak samo jak nie do pomyślenia jest zmuszenie innego państwa do zaakceptowania tego”.
Hierarcha wyraził jednocześnie obawę, że Trump w porozumieniu z Benjaminem Netanjahu, będzie próbował przejąć Strefę Gazy w inny sposób – budując na jego terenie osiedla dla „Panów na Literę Zet z Kropką”.
Niezwykle trudno się z biskupem Williamem nie zgodzić.
Komentarze
[...] Nie do pomyślenia jest wypędzenie narodu wbrew jego woli [...]
"Niezwykle trudno się z biskupem Williamem nie zgodzić.
Czyzby?
Czy moze czcigodny hierarcha nigdy nie slyszal o tym jak Bog wypedzil Kanaanejczykow aby oddac ich ziemie, na zawsze, Izraelitom?
Niezwykle trudno byloby w to uwierzyc.
W abstrakcji i zgodnie z przyjetymi dzis normami, Biskup ma racje. Tylko ze tu mamy do czynienia nie z abstrakcja a z konkretna sytuacja polityczna na Bliskim Wschodzie, gdzie od momentu powrotu narodu izraelskiego do Ziemi Obiecanej, Anno Domini 1948, panstwa i spolecznosci arabskie i muzulmanskie zieja nienawiscia do Izraela jako panstwa i do narodu izraelskiego i chca go unicestwic. Unicestwic bez sladu i za wszelka cene. Nienawisc Islamu do Zydow i Chrzescijan jest przypieczetowana w Koranie i nie jest niczym nowym. Nie bez powodu malo, a z biegiem czasu coraz mniej, jest ich na Bliskim Wschodzie.
Poniewaz militarnie Izraela nie moga pokonac (tak, dzieki pomocy USA), wybraly droge "martyrologii" i mydlenia oczu swiatowej opinii publicznej, polegajaca na wykorzystaniu Arabow w Strefie Gazy i na ziemiach sasiadujacych z Izraelem jako zywych tarcz, jako miesa armatniego, dla celow propagandowych. Sklady amunicji sa celowo umieszczane pod budynkami mieszkalnymi, szpitalami itp., aby bylo jak najwiecej ofiar cywilnych, ktore mozna potem pokazac swiatu w wojnie propagandowej.
Strefe Gazy Arabowie uzyskali w zamian za obietnice pokoju dla Izraela. Te obietnice wielokrotnie zlamali. Arabowie w Gazie nie maja przyszlosci, i powinni byc przesiedleni do krajow arabskich. Wystarczylaby dobra wola i pomoc finansowa, na ktora i Izrael i USA sa gotowe.
Wojna z Izraelem jest ideologiczna. 7 pazdziernika—jaka to data? To rocznica bitwy morskiej pod Lepanto w 1571 r., gdzie flota muzulmanska poslana na podboj Europy zostala pokonana przez sily chrzescijanskie. Nawiasem mowiac, zniszczenie World Trade Center w Nowym Jorku mialo miejsce w rocznice Odsieczy Wiedenskiej, przez niektorych historykow datowanej na 11 wrzesnia 1683 r. Islam nie przyjmuje porazek, kazda musi symbolicznie wymazac z kart historii poprzez jakies zwyciestwo. W mentalnosci arabskiej/muzulmanskiej jest niewielka roznica miedzy Zydami a Chrzescijanami. Jedni i drudzy sa wrogami z ich punktu widzenia, choc na reke byloby im gdyby poroznili sie miedzy soba.
Przesiedlenie Arabow z Gazy problemu nie rozwiaze, ale pozbawi terrorystow dlugiej i wygodnej granicy z Izraelem ktora ulatwia ataki. A niewinnym ludziom da szanse wydobycia sie spod buta Hamasu czy innych terrorystow.
Ciekaw jestem jak trudno jest sie z powyzszym komentarzem nie zgodzic.