Jak wszem i wobec wiadomo, niedawno miała miejsce pamiętna konferencja, pt.: „My jesteśmy pamięcią. Nauczanie historii to nauka rozmowy”, podczas której Minister Edukacji popełniła rzekome przejęzyczenie.
Padły takie słowa:
„Na terenie okupowanym przez Niemcy polscy naziści zbudowali obozy, które były obozami pracy, a potem stały się obozami masowej zagłady”.
Podobno docelowa wypowiedź miała brzmieć:
„Na terenie okupowanej przez Niemcy Polski, naziści zbudowali obozy, które były obozami pracy, a potem stały się obozami masowej zagłady”.
Tak utrzymuje resort.
Sama polityk miała po incydencie napisać na serwisie X:
„Oczywiste jest, że obozy zbudowali Niemcy, a polskich nazistów nie było. I jest to prawda historyczna. Również o tym wielokrotnie mówiłam w trakcie wystąpienia na konferencji w Krakowie. Za oczywiste przejęzyczenie przepraszam”.
Do sprawy odniósł się premier, Donald Tusk, który stwierdził, że nie będzie wyciągał jakichś „dramatycznych konsekwencji z powodu przejęzyczenia”, bo „gdyby politycy mieli dawać swoje głowy w związku z tym, że się przejęzyczyli, nie wiem, czy byliby kiedykolwiek chętni do sprawowania jakichś funkcji. W polityce ważne są intencje, czyny, działania, a nie przejęzyczenia.” – podkreślił polityk.
Jak podaje dorzeczy.pl, podczas niedzielnego meczu PKO PB Ekstraklasy Legia Warszawa – Korona Kielce (1:1), na Żylecie, czyli trybunie zajmowanej przez najbardziej zagorzałych kibiców, pojawił się transparent:
„Nowacka, chcieliśmy napisać, że jesteś w porządku, ale przejęzyczyliśmy się i dlatego jest napisane, że jesteś antypolską k***ą”.
Podobny transparent można było podziwiać wcześniej na hokejowym meczu Unii Oświęcim:
„Chorzy ludzie na takich stanowiskach. Przejęzyczenie to twój tytuł ministra”.
Komentarze
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Dożyłem ciekawych czasów. Minister Edukacji w Polsce to nieuk. Jak pod rządami takiego ministra można jeszcze czegoś wymagać od uczniów. Emerytowany nauczyciel. Z Panem Bogiem.