Amerykańscy mężczyźni w rozpaczy?

W ubiegłym tygodniu informowaliśmy o proteście polskiej prezenterki Moniki Richardson, która ścięła i przefarbowała włosy w odpowiedzi na wygraną Donalda Trumpa. Do znacznie bardziej drastycznych kroków posunęły się amerykańskie feministki, które ogłosiły "strajk seksualny". Uznały one, że prezydent-elekt chce im odebrać "prawa reprodukcyjne", zatem nie będą więcej współżyły seksualnie z mężczyznami.

Do akcji dołączyła 69-letnia czarnoskóra aktorka Whoopi Goldberg. W programie telewizyjnym "The View" Goldberg przytoczyła przekaz feministycznego ruchu 4B, który narodził się w Korei Południowej. Jego główne zasady to: 

"żadnych randek, seksu, małżeństw i rodzenia dzieci". 

Jak stwierdziła aktorka: 

"Nie dotarliście tu sami, mężczyźni. Nie możecie tego zrobić bez nas. A jeśli wam nie pozwolimy, nie dostaniecie nic. To takie proste".

Po tej deklaracji amerykańscy mężczyźni zapewne się nie pozbierają.

Komentarze