Papież Franciszek spotkał się z patriarchą-katolikosem schizmatycko-heretyckiego Asyryjskiego Kościoła Wschodu, Mar Awą III, w 40. rocznicę pierwszego spotkania papieża Jana Pawła II z Mar Dinkhą IV i jednocześnie w 30. rocznicę wspólnej deklaracji chrystologicznej podpisanej przez papieża Polaka i zwierzchnika odszczepieńców (11 listopada 1994 r.).
Asyryjski Kościół Wschodu jeszcze do 1976 r. nosił nazwę Kościoła Nestoriańskiego. Jego członkowie są wprost spadkobiercami błędów Nestoriusza potępionych przez Sobór Efeski w 431 r.
Papież Franciszek podczas spotkania z Mar Awą III stwierdził, że deklaracja z 1994 roku ta zakończyła dysputy doktrynalne związane z Soborem Efeskim, ponieważ uznała ona prawowitość i poprawność różnych form wspólnej wiary chrystologicznej, wyrażonej w Credo Nicejskim. „Ta sama wiara przekazana przez Apostołów była wyrażana i przyjmowana w różnych formach i sposobach, zależnie od różnych okoliczności życia” - stwierdzono w „Unitatis redintegratio” , dekrecie o ekumenizmie Soboru Watykańskiego II. Ów dokument stanowi główną podstawę porozumienia Kościoła posoborowego z współczesnymi nestorianami.
Papież Franciszek przypomniał ponadto porozumienie z 2001 r. w sprawie Anafory Addaja i Mariego, które dopuszczało pewną communicatio in sacris w określonych okolicznościach; oraz wspólną deklarację z 2017 r. w sprawie życia sakramentalnego; a także dokument z 2022 r. „Obrazy Kościoła w tradycjach syryjskiej i łacińskiej” , który położył podwaliny pod wspólne rozumienie konstytucji Kościoła.
„Dialog teologiczny jest niezbędny dla naszej drogi ku jedności, ponieważ jedność, której szukamy, musi być jednością w wierze” – powiedział papież. „Jednak dialogu prawdy nigdy nie można oddzielać od dialogu miłości i dialogu życia – dialogu w pełni ludzkiego i wszechstronnego”.
W czasie spotkania papież Franciszek ogłosił, że za zgodą Mar Awy III włączył do Martyrologium Rzymskiego, czyli w poczet świętych i błogosławionych, Izaaka z Niniwy. Ten schizmatycki i heretycki biskup z VII w. zaprzeczał wieczności piekła, czyniąc z miejsca niekończących się mąk coś w rodzaju czyśćca, które dla każdego kiedyś się skończy.
„Niech przyjaźń między naszymi Kościołami rozkwita aż do błogosławionego dnia, kiedy będziemy mogli wspólnie świętować przy tym samym ołtarzu i przyjąć komunię Ciała i Krwi Zbawiciela, «aby świat uwierzył»” - podsumował spotkanie papież Franciszek.
Kościół posoborowy, nazwany przez Jana Pawła II Kościołem Nowego Adwentu, jest niezwykle miły i dba o „kwitnące przyjaźnie” z wszystkimi. No, prawie wszystkimi.
Komentarze
Kościół milutki przyjazny w którym nie obraża się nikogo z wyjątkiem Pana Boga . Cyt jak się nie mylę ks. Glas