Od kilkudziesięciu lat trwa w Kościele proces nazwany AGGIORNAMENTO, który tłumaczyć można jako "uwspółcześnienie", "udzisiejszenie" Kościoła. Giorno po włosku znaczy "dzień" zatem chodzi o dostosowanie do dnia - do dnia dzisiejszego, które miało Kościół... odnowić.
"Odnawiano" niemal wszystko, natomiast zawsze pod kątem ułatwienia i demokratyzacji. Aggiornamento w połączeniu ze współczesną obrzydliwą twarzą ekumenizmu zaskutkowało tym, że dziś mówi się o Kościele włączającym, o "inkluzywności", o tym, żeby nikogo nie wykluczać. Oto Kościół (niegdyś) Wojujący, bo tak brzmi katolickie określenie katolików żyjących jeszcze w czasie, na ziemi, przerodził się w Kościoł Dialogujący. Inkluzywny. Przedmiot nastawienia bojowego przeniósł ze "świata" na... samego siebie, czyli Tradyję Katolicką, która wydaje się być jedynym, z czym trzeba jeszcze nam walczyć.
Przejawem tego może być fakt, że w trwającym właśnie Synodzie o Synodalności tzw. "słuchanie ludu Bożego", oznaczało wsłuchiwanie się w głosy przedstawicieli innych tzw. religii chrześcijańskich (uwaga na błąd, chrześcijaństwo i katolicyzm to synonimy) oraz niechrześcijańskich czy wręcz ateistów. Wszyscy w tej nowej wersji Kościoła, mają stanowić lud Boży, co oczywiście stoi w sprzeczności z nauczaniem Kościoła, ale dla przedstawicieli tej nowej, współczesnej jego twarzy, zgodność z doktryną nie stanowi i nigdy nie stanowiła szczególnie ważnego zagadnienia. Zatem nie wolno nikogo wykluczać! Poza Tradycją katolicką.
Natomiast jest coś... coś niewygodnego... coś co ze swej istoty jest wykluczające. I dlatego zaczyna stanowić problem...
Tym czymś jest prawda. Prawda ma tę niedopuszczalną cechę, że jest wykluczająca. Jeżeli coś jest czarne to nie jest białe. Jeżeli coś jest prawdą, to wszystko inne, sprzeczne z tą prawdą, jest, (przysłoń mój Drogi Czytelniku oczy, padnie słowo w tych czasach słowo zakazane) - FAŁSZEM.
Prawda jest wyjątkowo nieinkluzywna.
A Kto jest Drogą, PRAWDĄ i Życiem?
Aggiornamento, dialog ze światem i dialog międzyreligijny napotyka jedną zasadniczą przeszkodę.
Jest nią Jezus Chrystus.
Trzeba wybrać, a wszelkie tezy o możliwości kompromisu, w ogóle o możliwości dialogu jak równy z równym między głosicielem Chrystusa a głosicielem wszystkiego innego jest tworem kłamliwego (ewentualnie chorego) umysłu.
Trzeba się opowiedzieć.
Kiedyś Kościół opowiadał się po stronie Chrystusa.
Ciekawe za czym opowie się dziś.
SPRAWKI OKIEM KATOLIKA RANO ☕️🎧 24.03'23
Komentarze
To hasło by być "nowoczesnym" niszczy nie tylko kościół lecz całe narody zaczynając od dzieci - przykładowo mój kuzyn, który ubrania musi mieć tylko z Nike, a najlepiej Jordan, bo tak jest modnie...
Pozdrawiam, zostańcie z Bogiem!