W piątek, 25 października, wydawca lewicowego dziennika „Washington Post”, pan Will Lewis, poinformował o dość niespodziewanej decyzji wydawnictwa gazety.
„Washington Post” po raz pierwszy od kilkudziesięciu lat, nie zdecydował się bowiem na poparcie kandydata partii demokratycznej w wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych.
Począwszy od 1976 roku, za każdym razem, kilkanaście dni przed wyborami gazeta udzielała poparcia kandydatowi demokratów. Nie zdarzyło się tak dwukrotnie: w 1988 roku, gdy rywalem Ronalda Reagana był uznawany za jednego z najsłabszych kandydatów w historii, pan Michael Dukakis oraz w tym roku, gdy kandyduje pani Kamala Harris.
Decyzję w tej sprawie miał podjąć właściciel tytułu – miliarder Jeff Bezos, dotychczas zaangażowany w działania globalistów. Właściciel marki „Amazon” spotkał się z silną krytyką ze strony establishmentu i sympatyków lewicowej partii, którzy zapowiedzieli rezygnację z prenumeraty „Washington Post”.
Komentarze
Fajny pomysł z tymi banerami informującymi w skrócie 'who is who'. Oszczędza mi to czas, bo zwykle gugluję w trakcie czytania i otwieram kolejne i kolejne strony.