Jak informuje dziennik „Rzeczpospolita”, Ministerstwo Edukacji Narodowej szykuje kolejną reformę podstawy programowej.
Według zamierzeń resortu edukacji, z programu nauczania szkół podstawowych mają zniknąć takie przedmioty jak chemia, fizyka, biologia i geografia. W zamian uczniowie będą uczęszczać na nowy przedmiot – przyrodę – jednak w mniejszym wymiarze godzinowym niż jak miało to miejsce do tej pory. Decyzja ta ma na celu rozwiązać problem wakatów nauczycielskich w szkołach.
Zamiary resortu potwierdziła wiceminister edukacji, pani Katarzyna Lubnauer z Nowoczesnej. Zmiany mają wejść w życie z początkiem roku szkolnego 2026/2027.
Komentarze
W głowie się nie mieści. A najbardziej przerażają mnie ludzie (a bywają tacy w mediach społecznościowych - oby tylko tam!), którzy mówią ,,Najważniejsze, że nie będzie religii''... Co im zrobiono z mózgami???