Aborcyjna maszyna ssąca zabija dziecko

23.09.2024

Wstrząsające nagranie ze szpitala w Oleśnicy trafiło do internetu. Widać na nim "pacjentkę", której wykonywana jest aborcja tzw. metodą próżniową, polegająca na wyssaniu żywego dziecka z łona matki i rozerwaniu go na kawałki za pomocą specjalnej maszyny ssącej. Nagranie ukazuje, jak przezroczysta maszyna wypełnia się krwią i szczątkami maleńkiego ciała dziecka.

Kilka tygodni temu Fundacja Pro-Prawo do Życia ostrzegała, że maszyny ssące do aborcji próżniowej zostały przekazane szpitalowi w Olesnicy przez zorganizowane grupy przestępcze pośredniczące w nielegalnych aborcjach i namawiające Polki do mordowania własnych dzieci. Udostępnione w sieci nagranie udowadnia, że zaczęto ich używać. Maszyna ssąca to urządzenie przypominające wielką strzykawkę, za pomocą której wysysa się żywe dziecko z łona matki rozrywając je na strzępy. Użycie tej metody opisuje dr Anthony Levatino, były lekarz-aborcjonista, który nawrócił się i dołączył do walki o życie:

"Aborter używa metalowych prętów o różnej grubości, zwanych rozszerzaczami. Wprowadza je do szyjki macicy, zyskując w ten sposób dostęp do dziecka. Maluszek ma już palce u rąk i nóg, a jego serce bije, choć kości są wciąż słabe i kruche. Aborter bierze cewnik ssący i wsuwa go przez szyjkę macicy. Następnie włączana jest maszyna ssąca z mocą 10–20 razy większą niż domowy odkurzacz. Dziecko jest gwałtownie rozrywane na strzępy przez siłę ssania i wciskane razem z łożyskiem do maszyny ssącej."


Właśnie to widać na nagraniu z Oleśnicy - "pacjentkę" szpitala oraz maszynę ssącą, która wypełnia się krwią i szczątkami abortowanego dziecka. Pochwaliła się tym publicznie w mediach społecznościowych wicedyrektor oleśnickiego szpitala, największego ośrodka aborcyjnego w Polsce, pisząc z dumą: "Tak robi to #teamolesnica". Fundacja Pro-Prawo do Życia przypomina, że to nie jedyne takie praktyki w tej placówce - w oleśnickim szpitalu aborcje przeprowadza się m.in. poprzez wstrzykiwanie dzieciom trucizny w serca.

Jak mówi Mariusz Dzierżawski, członek zarządu Fundacji Pro-Prawo do Życia:

"Rozrywanie dzieci na strzępy za pomocą maszyn ssących ma "wyznaczać standardy" w zakresie "opieki aborcyjnej". Standardy, które z Oleśnicy mają przenieść się na całą Polskę. Jak poinformowała wicedyrektor oleśnickiego szpitala, we wrześniu rozpoczęły się kursy doszkalające dla lekarzy-ginekologów organizowane przez szpital w Oleśnicy w ramach kształcenia ustawicznego lekarzy. Zainteresowanie aborcyjnym kursem było tak duże, że wolnych miejsc nie było już po 4 godzinach od opublikowania ogłoszenia. W tym samym czasie w innych miastach bardzo szybko rośnie liczba aborcji. W pierwszym półroczu 2024 r., od stycznia do czerwca, w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie abortowano 28 dzieci. To tyle ofiar co w całym ubiegłym roku i prawie trzykrotnie więcej niż w całym roku 2022. W Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie w pierwszym półroczu br. abortowano 35 dzieci. Dla porównania - w całym roku 2023 wykonano tam 34 aborcje, a w 2022 16 aborcji. Z kolei w Szpitalu Klinicznym w Poznaniu od stycznia do czerwca br. abortowano 15 dzieci, gdzie w całym ubiegłym roku dokonano w sumie 10 aborcji."


Fundacja wzywa wszystkich ludzi sumienia o zdecydowaną reakcję i działanie. Jak mówi Mariusz Dzierżawski:

"Dwukrotne wzrosty liczby aborcji w rok - to sytuacja w wielu szpitalach w Polsce. Krwawe postępy aborcjonistów są możliwe między innymi dlatego, że ludzie świadomi ogromu zła i okrucieństwa, jakim jest aborcja, są bierni i nie reagują. Przerażające nagranie z Oleśnicy, dokumentujące okrutne abortowanie dziecka za pomocą maszyny ssącej, już teraz wywołuje poruszenie w mediach. Trudno przejść obok niego obojętnie. Wiele osób jest wstrząśniętych, poruszonych, oburzonych. Ale ile z tych osób podejmie jakąkolwiek reakcję: zaprotestuje, weźmie udział w akcji pod szpitalem, pomodli się o powstrzymanie aborcji, poinformuje innych o tym, co się dzieje? A to właśnie od tego - od reakcji każdego z nas - zależy, czy uda nam się powstrzymać aborcję w Polsce, ocalić dzieci i przyszłość naszego narodu. Papież Jan Paweł II nauczał, że naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości. Jeśli będziemy bierni wobec tego, co dzieje się w Oleśnicy oraz w innych szpitalach na terenie całej Polski, to nie mamy przyszłości i czeka nas zagłada. Wiele zależy od osób cieszących się autorytetem w społeczeństwie i mających wpływ na innych. W szczególności dotyczy to osób duchownych. Walka w obronie dzieci to nie jest sprawa tylko organizacji pro-life. To kwestia istnienia narodu i każdy, kto uważa się za Polaka, jest za nią odpowiedzialny."


Fundacja Pro-Prawo do Życia organizuje w całej Polsce m.in. uliczne akcje informacyjne na temat aborcji, publiczne modlitwy różańcowe w intencji powstrzymania mordowania dzieci w łonach matek i nawrócenia aborcjonistów oraz wystawy ukazujące prawdę o aborcji. Każdy może wziąć udział w tych działaniach oraz wesprzeć je finansowo, a także zorganizować takie akcje w swoim mieście z pomocą koordynatorów Fundacji.

Komentarze