Mieszkanka Manchesteru, 52-letnia Barbara Baker, została aresztowana i oskarżona o „dobrowolne uczestnictwo w gwałtownych nieporządkach”, mających ostatnio miejsce na ulicach brytyjskich miast, a także „pomaganie w zamieszkach i podżeganie do nich”. Pani Barbara odmówiła przyznania się do winy na wstępnym posiedzeniu sądu, dlatego poczeka w areszcie do rozpoczęcia procesu, które nastąpi prawdopodobnie w lutym 2025 roku.
Oskarżona „dobrowolne uczestnictwo w gwałtownych nieporządkach” popełniła kupując jajka i wodę w niedalekim sklepiku. Jak dowodzi prokurator Suzanne Ludlow, „podżegająca do zamieszek” kobieta kupować miała jajka z zamiarem przekazania ich protestującym na ulicach kamratom, którzy użyli ich następnie w celu obalenia porządku publicznego i demokracji na Wyspach. Podobnie niecne intencje przyświecać miały kupieniu wody. – podaje dorzeczy.pl. - Zdaniem adwokata oskarżona udała się w rejon zamieszek, ponieważ „była ciekawska”, a w chwili zakupu jajek nie miała jeszcze pojęcia, że zostaną one użyte w sposób „niezgodny z prawem”. Podobnie było z wodą – pani Barbara kupiła ją, gdyż tego dnia, 31 lipca br., było gorąco i chciało jej się pić.
Innym, niebywałym przypadkiem jest sprawa Christophera Bearda, również mieszkańca Manchesteru, który w trakcie zamieszek trafił do więzienia na dwa lata i osiem miesięcy, gdyż zdaniem prokuratora „oskarżony zwracał się w kierunku tłumu ze śmiechem, demonstrując coś, co może być opisane tylko jako maniacki grymas. Najwyraźniej cieszył go otaczający chaos”. Widać uśmiech na twarzy jest dla mieszkańców Wielkiej Brytanii zjawiskiem tak osobliwym, że aż niebezpiecznym.
Komentarze
Nie będę kupowała jajek i wody w Wielkiej Brytanii.
Jakby zrobiła jajecznicę, to bym dał z miejsca dożywocie.