Straż Graniczna taksówką migrantów

W całej Polsce coraz częściej dochodzi do sytuacji, które wyglądają na zorganizowany proceder relokacji nielegalnych imigrantów. W nocy z 16 na 17 czerwca w Świnoujściu mieszkańcy nagrali busy przyjeżdżające na granicę, z których wyprowadzano grupy cudzoziemców. Wszystko działo się pod osłoną nocy. Filmy z tego zdarzenia trafiły do internetu i wywołały spore poruszenie.

Na komentarze zaniepokojonych mieszkańców zareagowała prezydent Świnoujścia Joanna Agatowska z Nowej Lewicy. Wpis, który zamieściła pod jednym z nagrań, tylko potwierdził, że proceder ma miejsce:

„Uchodźcy są wywożeni ze Świnoujścia do ośrodków imigracyjnych w Polsce. Żadna z tych osób nie pozostaje na terenie Świnoujścia. Bardzo dziękuję lokalnym funkcjonariuszom Straży Granicznej za sprawne działanie.”

Analogiczne sytuacje miały miejsce w Lubieszynie oraz Gubinie. W każdym z tych miast operacja wyglądała niemal identycznie. W nocy, bez wiedzy lokalnej społeczności, imigranci byli odbierani i przewożeni w głąb Polski. Straż Graniczna najwyraźniej działa według jednolitego scenariusza. Niektórzy mieszkańcy zaczynają nazywać ją „taksówką do relokacji”.

Wbrew zapewnieniom rządzących, Pakt Migracyjny nie musi jeszcze formalnie obowiązywać, by jego duch był już wcielany w życie. Relokacja imigrantów odbywa się od dawna - po cichu, bez społecznej zgody i jawnych decyzji. A to, co ma nadejść, może być jedynie dopełnieniem procesu, który już trwa. Jeśli społeczeństwo nie zareaguje teraz, wkrótce może być za późno.


Komentarze