Wiele było takich sporów między zakonami, które o mało nie doprowadziły do rozpadu Kościoła. Dominikanie oskarżali jezuitów, że są pelagianami, ponieważ Ci wskazywali na wagę wolnej woli człowieka w czynieniu dobra i zasługiwanie na zbawienie, jezuici oskarżali dominikanów o wiarę w predystynację, ponieważ Ci wskazywali na wszechmoc łaski Bożej. Kościół w swej mądrości zakazał sporów o łaskę między zakonami i co ciekawe nie wydał werdyktu w tej sprawie, kto ma rację. Ale takich przykładów jest znacznie więcej. Cystersi z Bernardem z Clairvoux zwalczali się mnichami z Cluny, był wielki spór o przechodzenie zakonników między oboma zgromadzeniami. Oskarżali się o herezje, faryzeizm i jeszcze gorsze rzeczy. Pod koniec życia Bernard odpuścił konflikt z Piotrem Czcigodnym i pogodził się.
A dzisiaj jest powtórka z rozrywki. Inudlt vs FSSPX, FSSP vs FSSPX, IBP vs FSSPX, ICRSS vs FSSPX. Są księża FSSPX, którzy cieszą się, że Franciszek może odebrać milionom ludzi dostęp do Mszy, bo więcej przejdzie do FSSPX. To jest myślenie korporacyjne, a nie katolickie. Niech wszystkie strony pójdą po rozum do głowy i wyjdą z tej piaskownicy, bo stajemy się pośmiewiskiem dla pogan.
Komentarze
Uważam, że współczesny konflikt jest całkowicie inny, ponieważ Watykan udaje, że problemu nie ma, że FSSPX nie ma. W tych konfliktach, które wymieniłeś obie strony otwarcie się oskarżały.
To prawda że trudniej teraz ewangelizować, bo niby do którego kościoła katolickiego …Ale sytuacja jest unikalna , znacznie trudniejsza niż w przeszłości bo u źródeł problemu stoi zmiana doktryny i jak powiedział kardynał Müller , wrogie przejęcie kościoła .
Niestety, do czasu gdy będzie wrogie nastawienie do siebie nawzajem to serio to będzie wyglądało jak walka plemienna "katolików-Indian z rezerwatów", a Watykan będzie używał tego argumentu do całkowitego zakazania Mszy Trydenckiej bo prowadzi dk kłótni (mimo że nie jest o to spór, ale mogą to użyć jako propagandę)