"Wybory prezydenckie. Demokracja kontra prawica (I tura)" Drobaizg niby, ale zastanwiam sie na ile autorzy świadomie sformułowali taki przekaz, a na ile to ich wewnętrzny obraz rzeczywistości. link do strony poniżej:
To jest akurat bardzo dobry tytuł. Wyszedł im, choć pewnie niezamierzenie. Dokładnie taki jest prawdziwy podział. Prawdziwa prawica powinna być antydemokratyczna. Demokracja to zaprzeczenie logice i naturze. Czyli coś, co z prawdą i boskim porządkiem nie ma nic wspólnego. Nigdzie bardziej nie zarysowała się ta granica, niż na dziedzińcu pretorium, gdzie czyta Prawda stanęła naprzeciw woli większości. Gdzie uosobienie wszystkiego co dobre, zostało wzgardzone przez chwilową emocję, wyrażoną w okrzyku setek gardeł.
Wyobraźmy sobie, że w drodze do celu mijamy 100 rozdroży. Możemy skorzystać z mapy, albo na każdym rozdrożu głosować nad wyborem drogi. Jakie jest prawdopodobieństwo, że wybierając metodę drugą, dotrzemy do celu?
Komentarze
To jest akurat bardzo dobry tytuł. Wyszedł im, choć pewnie niezamierzenie. Dokładnie taki jest prawdziwy podział. Prawdziwa prawica powinna być antydemokratyczna. Demokracja to zaprzeczenie logice i naturze. Czyli coś, co z prawdą i boskim porządkiem nie ma nic wspólnego. Nigdzie bardziej nie zarysowała się ta granica, niż na dziedzińcu pretorium, gdzie czyta Prawda stanęła naprzeciw woli większości. Gdzie uosobienie wszystkiego co dobre, zostało wzgardzone przez chwilową emocję, wyrażoną w okrzyku setek gardeł.
Wyobraźmy sobie, że w drodze do celu mijamy 100 rozdroży. Możemy skorzystać z mapy, albo na każdym rozdrożu głosować nad wyborem drogi. Jakie jest prawdopodobieństwo, że wybierając metodę drugą, dotrzemy do celu?