Drodzy czytelnicy sprawek.pl. Czy zastanawialiście się kiedyś, dlaczego polska jest tak bardzo niszczona? Dlaczego były rozbiory, dlaczego grozi nam kolejny rozbiór, bo jesteśmy w jeszcze gorszej sytuacji jak przed zniknięciem z mapy świata? Odpowiedzią na to wszystko jest działanie szatana, czyli diabła. Moja teoria jest taka, że jesteśmy szczególnym terytorium walki dobra ze złem jakie toczy się od wieków na terytorium naszego kraju. Bóg ma już dawno wszystko zaplanowane, a wygląda na to, że polska ma szczególną rolę w planach Bożych. Podobną jak kiedyś miał naród wybrany, czyli Izrael. Bo z tego narodu pochodzi nasz Pan Jezus Chrystus. Cytując słowa samego Jezusa do św. Faustyny: „Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście moje”, możemy wywnioskować, że jesteśmy szczególnym narodem w sercu Naszego Pana.
Ale od początku, przypuszczam, że diabeł do pewnego stopnia zna plany Boże dla ludzi, dlatego w swej pysze się im sprzeciwił. Jak kiedyś wygnanie Izraela za czasów Babilonu też było nie tylko karą Bożą, ale pewnie sam diabeł myślał, że skoro nie będzie Izraela w Betlejem, to nie będzie Zbawiciela. Oczywiście nie jestem teologiem ani uczonym. Próbuję tylko myśleć po ludzku, jak można by przeszkodzić pewnym wydarzeniom. I to byłby jeden ze sposobów. Ale jak wiemy, Bóg zawsze ma swoje plany i sposoby, żeby z każdego zła wyprowadzić dobro. Sądzę, że, podobnie jest z naszym narodem. Jest tak bardzo prześladowany oraz niszczony przez zło, bo jesteśmy narzędziem w rękach Boga do Jego planów. Oczywiście jeżeli nadal będziemy przy nim trwać. Ale On, zawsze ma swój sposób, żeby swoje plany wykonać. Bóg może się posłużyć nawet tylko jedną osobą czy wydarzeniem, żeby zaniechać kary, która jak zwykle nam się należy. A pokutując możemy zmienić karę. lub złagodzić konsekwencję naszych grzechów. Jak to było np. w słynnej Niniwie. Do tego dodam bardziej współczesny przykład. Chodzi mi o widzenia świętej Małgorzaty Marii Alacoque. Tak, tej świętej od Serca Pana Jezusa. Notabene, to za sprawą polski ten kult Serca Jezusowego się rozprzestrzenił. Ta święta żyła w czasach odsieczy wiedeńskiej. Czyli słynnego pogromienia islamu, które miało zalać całą Europę. Raz ukazał się jej Pan Jezus, i powiedział mniej więcej, że, świat jest tak grzeszny, że karą będzie najazd islamu co będzie następstwem zniknięcia katolicyzmu z Europy na 500 lat. Według tego, nadal w Europie panował by dzisiaj islam. Owa święta tak się tym przejęła, że zaczęła tak bardzo pościć i pokutować w intencji zaniechania przez Boga tej kary, że Pan Bóg ją wysłuchał. Ponad miesiąc później Pan Jezus ponownie się jej ukazał i powiedział, że jej pokuta odniosła dobre owoce. I że zaniecha tej kary dzięki niej, ale również dzięki temu, że znajdzie się władca, który przyzna, że to dzięki Panu Jezusowi i Matce Bożej ta bitwa będzie wygrana i odda Im cześć. Jak wiemy, był taki król, którym był Sobieski.
Ale wracając do tematu, czy diabeł już wcześniej znając plany Boże nie doprowadził do tego, żeby nasz kraj zniknął z mapy świata? No ale do końca mu się to nie udało, bo Bóg dał nam wielu ludzi dobrej woli, dzięki którym naród polski się ostał. Jak również myślę, że samo objawienie w Gierzwałdzie dało takiego Ducha nadziei i odnowy w narodzie, że między innymi demografia naszego kraju gwałtownie wzrosła. I w końcu odzyskaliśmy niepodległość. Ale diabeł nie dawał za wygraną. Bo już dwa lata później trzeba było się zmierzyć z kolejnym niebezpieczeństwem. I znowu się ludzie zwrócili do nieba o pomoc. I Niebo zainterweniowało wydarzeniem jaki do dziś znamy jako Cud nad Wisłą. Gdzie sama Nasz Królowa i Matka przepędziła bolszewicką nawałę. Przez co ratując też Europę, a nawet i świat od komunizmu. Bo wszystko już w Niemczech (znowu te nieszczęsne Niemcy…) było gotowe na bolszewików jakby przeszli przez Polskę. Komuna miała się rozlać na całą Europę jak i świat. Kolejną próbą diabła, żeby zniszczyć Polskę jest druga wojna światowa, a po niej niewola komunizmu. Ale nawet wtedy Bóg nas nie opuścił, o daj nam liderów oraz przywódców kościelnych jak Hlond, Wyszyński czy Wojtyła. Ci święci teraz ludzie (Hlond jako sługa Boży oficjalnie) utrzymali naród polski w wierze. Że w przeciwieństwie do innych okupowanych krajów, polskiego kościoła nie zgnietli, nie złamali. I komuna upadła, i tak jakby znowu się wydaje, że polska jest wolna. Ale diabeł nie odpuszcza. Widząc, że silny kościół, można powiedzieć, że pokrzyżował mu plany, zaczął u nas od jego niszczenia. Sami dzisiaj widzimy jakich mamy w większości marnych biskupów, sługusów cezara. Jak się znajdzie wierzący biskup, to jest usuwany ze stanowiska. Nie mówiąc już o prześladowanych księżach. Jak sami biskupi zamykali kościoły a nawet co niektórzy mówili, że to grzech iść na mszę świętą. Mówię to z żalem, nie złością, że nie mamy już autorytetów w hierarchii kościelnej. Kościół w Polsce dzisiaj nie cieszy się już takim szacunkiem czy poważaniem jak za czasów komuny. Przez co coraz więcej ludzi odeszło od wiary i stało się obojętni na Boga. Drodzy purpuraci, czy nie zdajecie sobie sprawy, że jesteście odpowiedzialni za własne diecezje przed Bogiem? Że swoim heretyckim nauczaniem i brataniem się z dzisiejszym cezarem kroczycie szeroką drogą do piekła? Że napychając sakiewki dzisiejszymi srebrnikami unijnymi jesteście jak Judasz? Błagam, stańcie się jak Św. Piotr, który się opamiętał i zabił w piersi rozumiejąc swoją zdradę. Ludzie wam wybaczą i odzyskacie szacunek. Kiedy przeprosicie naród choćby za plandemię, za, to że zdradziliście ich zamykając się w swoich pałacach? Do tego trzeba pokory której wam brakuje…. To był mój osobisty apel do biskupów. Oczywiście nie wszystkich się dotyczy, bo nadal mamy kilku prawdziwych pasterzy, a nie najemników.
Ale wracając do tematu. Na dodatek mamy przez cały okres czasu od okrągłego stołu zdrajców i złodziei w rządzie. Którzy pracują na korzyść wszystkich, tylko nie polski. Wreszcie dochodzimy, do dzisiejszych czasów, które wiemy jakie są. Mamy dużo gorszą sytuację w kraju jak przed rozbiorami. Jeżeli braknie w Polsce ludzi Bożych, to marnie skończymy. Nie dajmy wygrać szatanowi. Nie pozwólmy wyrwać Boga z naszych serc. Bądźmy narzędziem Naszego Pana, w Jego planach dla świata. Przez co czeka nas nagroda wieczna w niebie. Tylko o nas Matka Boża powiedziała, że jest Królową Polski. Żaden inny kraj nie doświadczył tego zaszczytu. Więc nie możemy zawieść Jej zaufania. Bądźmy Maryjni aż do końca. Nawracajmy się każdego dnia dla naszego zbawienia. Idą ciężkie czasy, nie poddawajmy się, trwajmy do końca przy Jezusie i Jego Matce Najświętszej. Diabeł już jest przegrany, nie schodzimy na stronę przegraną. [ŁP1] Jeżeli Bóg z nami, to któż przeciwko nam…..
Do tej refleksji zainspirował mnie Pan dr. Łaszewski. Pozdrawiam PROROCTWO | Proroctwa o Polsce oraz przed czym ostrzega Fatima | dr Łaszewski
Z Panem Bogiem
Ps. Tak na koniec
Nostalgia Patrioty
Jest taki kraj w środku Europy
Nie brakuje w nim gazu, a nawet i ropy
Ma morze I góry, rzeki i doliny
I często jego uroki w domu chwalimy
Ojciec z nostalgią o dzieciństwie opowiada
Jak było fajnie na jabłkach u sąsiada
Jak się grało w piłkę do późnej nocy
Jak się zawsze pomagało potrzebującemu pomocy
Matka wspomina jak w gumę skakała
Jak razem z babcią serwetki wyszywała
Jak ją dziadek uczył kto to patriota
Jak kościół zawsze miał otwarte wrota
Domyślaj się sam co to za rajska kraina
Gdzie słowa Bóg Honor I ojczyzna każdy w sercu trzyma
Jeśli dalej nie wiesz to niech każdy się dowie
Ten kraj to Polska, mający Królową w Częstochowie
[ŁP1]
Komentarze
Czemu tyle ataków na Polskę? Położenie geopolityczne. Obok ludy, które żyją według innych norm kulturowo-cywilizacyjnych niż Polacy.
Uważałabym na ten film jak i wysuwane w nim tezy. Twórcy tego reportażu ostatnio opublikowali nowe dzieło o Medjugorie (które NIE zostało jeszcze zatwierdzone). Podobnież, jak w filmie pojawiają się jako animowane postacie niczym prorocy, może z prawdziwej pokory nie przedstawiają się kim są, ale mnie niepokoi fakt, że nie wiem KTO nakręcił ten film co za nimi stoi i jakie mają motywacje.
Na jakiej podstawie Polska miałaby być wywyższona czy uhonorowana jakąkolwiek specjalną łaską? Na podstawie objawień prywatnych? Nie na tym opiera się nasza wiara. To nie jest, zdaje się, podejście zgodne z rozsądkiem, nawet jeśli objawienia są zatwierdzone.
To nie kto inny jak kardynałowie Wojtyła i Wyszyński wychowywali obecne słabe pokolenie naszych dziadków i rodziców, którzy nie tylko nie byli w stanie przekazać wiary, ale i zdrowej nauki dotyczącej małżeństwa i rodziny, nie wspomnę o totalnym zniszczeniu rytu mszy świętej i innych sakramentów (!). A papież Wojtyła odpowiada za stan całego obecnego Kościoła, co jest bardzo obciążające jego autorytet.
Pokolenie naszych dziadków i rodziców wzrastało w tym błędnym przekonaniu wyjątkowości i misji Polski na świecie podane przez Faustynę-co z tego wyszło? Każdy widzi.
Mamy tyle cudów eucharystycznych i co? I nic. Mamy Gietrzwałd. I co? I nic. Mamy historię wielkich, wierzących ludzi w naszym kraju. I co? I nic. Mieliśmy papieża Polaka. I co? I nic. Mamy nawałę islamistów. I co? I nic. Dopóki nasz naród nie doświadczy prawdziwej biedy-będzie tyko gorzej. Módlmy się za ten biedny kraj jakim jest Polska.