Media co chwila podsycają plotki na temat rzekomej abdykacji Franciszka. Najpierw Politico napisało, że Franciszek umrze, jak nie umarł, to media zaczęły masowo pisać o abdykacji. Wszystko podsycił zaufany kardynał papieża Franciszka: "Jeżeli papież utraci zdolność swobodnej komunikacji, może podjąć
decyzję o rezygnacji z urzędu – powiedział bliski Franciszkowi
kardynał, Gianfranco Ravasi."
Media i niestety purpuraci dążą do destabilizacji ustroju Kościoła i chcą zredefiniować władzę papieską. Dla nich papież to jakiś monarcha konstytucyjny, który sobie może abdykować, kiedy mu zdrowie nie dopisuje. Pius XII był na łożu śmierci i Pan Jezus Chrystus osobiście przyszedł do niego i żądał, żeby dalej sprawował urząd, po tym objawieniu papież doszedł do zdrowia.
Nie mam większych wątpliwości, że następca Franciszka dopnie rewolucję synodalną, najwyraźniej kardynałowie widzą, że potencjał Franciszka się wyczerpał i tylko czekają na nowe konklawe, w którym zostanie wybrany kolejny rewolucjonista. Uważam, że jako katolicy powinniśmy potępić medialną krucjatę, która dąży do kolejnej abdykacji, ponieważ to niszczy wizerunek papiestwa.
Komentarze
Pełna zgoda, Kościół Katolicki to nie partia polityczna.
Oby tylko ktorys z polskich lewackich kardynalow nie zostal wybrany, Krajewski albo Rys… dodatkowy wstyd. No ale ufamy w Boza opatrznosc.
Nie ma żadnej "medialnej krucjaty", papież umiera, módlmy się o dobrą śmierć. Amen.