Nauka Kościoła a propos kompromisów z fragmentu artykułu Zawsze wierni:
"Ponadto poszanowanie dla religii objawionej wymaga również zwalczania rozpowszechniania błędów fałszywych religii (wedle okoliczności i roztropności politycznej, czasem bowiem trzeba tolerować zło, którego wykorzenienie powoduje jeszcze więcej zła) ..."
Oczywiście artykuł z piusax
https://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/2392
Bóg szedł na kompromis z człowiekiem, krok po kroku wymagając od niego coraz więcej patrząc na te tysiące lat. Chociażby Mojżesz dopuszczał rozwody, żeby tamci nie zabijali swoich kobiet (ze względu na zatwardziałość serc Waszych...).
Nie stawiajcie własnego wydajemisie ponad naukę Kościoła 🙏 bo to, o ile się nie mylę, pycha. Potrzeba dużo roztropności.
To a propos fragmentu jednej z laurek na sprawkach:
"Problem polega na tym, że prawdziwa prawica nie może pozwolić sobie na kompromisy. Prawe wartości, w swojej istocie, są niepodzielne – każde ustępstwo na rzecz fałszu, nawet w imię „większego dobra,” jest zdradą tych wartości".
Oczywiście "prawdziwą prawicą" jest teraz pan Braun i jego wyznawcy, nie Kościół. Odpływacie.
Ewakuuję się ze sprawek, bo robi się tu niezłe bajlando... Samowolka. Nie przeszkadzam Wam już więcej w Waszych racjach.
Z Panem Bogiem
Komentarze
Cóż... sama pani dolała do tego bagienka nie mało wody...
Ciekawi mnie jaki jest cel w pani wpisach. Nikt, pisząc przychylnie o p Braunie nie postawił nic ponad Objawienie. Nikt tutaj też nie bierze za pewnik swojego widzimisię i wszędzie tam, gdzie komentuję sytuację prawicy w Polsce, zaznaczam kiedy mi się wydaje jeśli nie jestem pewien. A pewien jestem zawsze wtedy kiedy coś jest spójne z Nauką Katolicką, którą codziennie od wielu lat zgłębiam. Jeśli natomiast mam w jakimś temacie braki to także staram się unikać pewności.
Pani natomiast rzuca cytatami wyrwanymi z kontekstu, oraz patrząc na to w jakim kontekście pani ich używa, można wywnioskować, że nie do końca je pani rozumie.
Akurat o „kompromisie” z innymi wyznaniami 3-4 sprawki temu czytał Dawid, w książce „Katechizm o kryzysie w kościele”. Jest to zupełnie inna sytuacja, gdzie pozwala się egzystować fałszowi jakby obok, aby nie doprowadzać do większych tragedii, które wynikałyby z zakazania tego fałszu w społeczeństwie. Nigdy jednak nie ma kompromisów, które zakładałyby odpadnięcie od wartości, nawet cząstkowe, na rzecz fałszu. Pozwolenie na egzystowanie fałszu, dalej zaznaczając że jest to fałsz nie jest tym samym, co odrzucanie chociażby cząstki prawdy na rzecz fałszu, po to aby osiągnąć jakiś cel w przyszłości.
A więc tak! Prawe wartości w swojej istocie są niepodzielne!
Wiele razy zaznaczałem także, że nie chodzi tutaj o pana Brauna, a chodzi tutaj o samą idee którą akurat w tym momencie dzielnie niesie ten człowiek mimo przeciwności losu. Jeśli on odpadnie od tych wartości to wielka szkoda i trudno, trzeba będzie czekać na nowe rozdanie. Nie ważne więc czy mamy Grzegorza, Krzyśka, Romana czy innego Andrzeja, osoba to tylko i aż narzędzie.
Mam wrażenie że w wypowiedziach podobnych do pani jest pewna przekora i przewrotność, bo znalazł się ktoś kto naprawdę wytrwał w spójności mimo tak wielu przeciwności. Ktoś kto nie udaje (tylu mamy katolików w polityce a tylko on i jego ekipa uznali za zasadne aby walczyć o Gietrzwałd), kto jeszcze nigdy w swojej karierze politycznej nie opowiedział się po stronie przeciwnej wartościom katolickim, do tego ktoś kto deklaruje się jako katolik tradycyjny, a to może dawać nadzieje na autentyczność wyznawanych wartości u tego pana. Mimo wszystko głosy podobne do pani będą narzekać i szukać dziury w całym, tam gdzie jej nie ma. Mam wrażenie że z takim podejściem, chociażby św Paweł zszedł z Nieba żeby kandydować w wyborach to i tak znalazłaby się jakaś zadra na której możnaby pisać podobne wpisy…
Powiem za ks Bańką. Ludzie… Ludzie… Miałem nie odpowiadać bo widać że punkt widzenia z którego pani startuje jest na tyle daleki, że i tak nic nie zmieni czy się wytłumaczę czy nie, ale skoro już któryś raz pisze pani ten post i za każdym razem podkreśla że ucieka za sprawek, a dalej tutaj siedzi, to pomyślałem, że odpowiem dla tych którzy niezdecydowani czytają to wszystko.
Z Panem Bogiem