W rzeczywistości to właśnie panowie uciekają od długotrwałej relacji. Obawiają się „usidlenia”, tak jak Adaś Miauczyński, który w słynnej scenie nad morzem w „Dniu Świra” po marzeniach o ukochanej wsiada do zdezelowanego malucha, żeby od niej uciec. Ucieczka mężczyzn jest upokarzająca dla kobiet. Niechciane kobiety buntują się przeciw odrzuceniu, również uciekając – tyle że w feminizm i błędne poczucie niezależności. Feministki dlatego nienawidzą mężczyzn – bo oni je odrzucają, choć na dnie serca każdej feministki tli się pragnienie bycia kochaną i adorowaną. Odpowiadając na Pana tekst: nie jest prawdą, że kobiety nie chcą dzieci. Kobiety pragną być w stałym romantycznym związku. Następnie pragną mieć dzieci, które są owocem tej miłości. Choć przedsoborowy KK ignorował niejako to pragnienie romantycznej miłości, nie oznacza to, że wcześniej nie występowało w historii - dowody na tę tezę przewijają się przez całą historię ludzkości – od mitów greckich, Biblię (Pieśń nad Pieśniami), przez średniowieczne legendy.
W rzeczywistości to właśnie panowie uciekają od długotrwałej relacji. Obawiają się „usidlenia”, tak jak Adaś Miauczyński, który w słynnej scenie nad morzem w „Dniu Świra” po marzeniach o ukochanej wsiada do zdezelowanego malucha, żeby od niej uciec. Ucieczka mężczyzn jest upokarzająca dla kobiet. Niechciane kobiety buntują się przeciw odrzuceniu, również uciekając – tyle że w feminizm i błędne poczucie niezależności. Feministki dlatego nienawidzą mężczyzn – bo oni je odrzucają, choć na dnie serca każdej feministki tli się pragnienie bycia kochaną i adorowaną. Odpowiadając na Pana tekst: nie jest prawdą, że kobiety nie chcą dzieci. Kobiety pragną być w stałym romantycznym związku. Następnie pragną mieć dzieci, które są owocem tej miłości. Choć przedsoborowy KK ignorował niejako to pragnienie romantycznej miłości, nie oznacza to, że wcześniej nie występowało w historii - dowody na tę tezę przewijają się przez całą historię ludzkości – od mitów greckich, Biblię (Pieśń nad Pieśniami), przez średniowieczne legendy.