RZECZYWISTOŚĆ A NIEPOKÓJ

03.03.2025

Jednym na najważniejszych sprzymierzeńców człowieka jest rzeczywistość. Wiedza o tym CO JEST jest źródłem rozwoju naszego rozumu. W obecnych czasach sprzęgły się okoliczności, które powodują w tzw. człowieku współczesnym niechęć do poznawania rzeczywistości. Po pierwsze człowiek XXI wieku jest nauczony unikania nieprzyjemności. "Komfort to dobro, dyskomfort to zło". Nieprzyjemne uczucia to stan, z którego jak najszybciej trzeba uciekać. Po drugie, wiadomości płynące ze świata ukazują naprawdę niemiły obraz rzeczywistości. I jeżeli, mój Drogi Czytelniku, pomyślałeś sobie - po co siać defetyzm, to zresztą przesada, zawsze działy się złe rzeczy itp. prawdopodobnie zadziałał u Ciebie mechanizm z punktu pierwszego - błyskawicznie unikać nieprzyjemnych uczuć.

Dziś chciałbym zachęcić Cię do innego podejścia. Dyskomfort wywołany trochę przerażającym obrazem rzeczywistości pokonuj nie przez jej pudrowanie czy wręcz negowanie, ale przez wiarę w Boga. "Na świecie ucisk mieć będziecie, ale ufajcie, jam zwyciężył świat". My katolicy mamy wygrane życie, jeżeli tylko ukończymy bieg w wierności. Wszystko co wydarzy się od dziś do śmierci to tylko okoliczności przyrody, w których musimy się odnaleźć. Nie mamy przecież budować sobie szczęścia i bezpieczeństwa zewnętrznego za wszelką cenę. Natomiast wewnętrzne jak najbardziej - lgnąć do Boga i kryjąc się pod płaszczem Niepokalanej. Tylko z takim nastawieniem warto słuchać programów Sprawki Okiem Katolika, gdyż nie będzie w nim pudrowania rzeczywistości w trosce o skołatane serca słuchaczy.

Moim zdaniem wnikliwa analiza współczesnej rzeczywistości nie powinna pozostawiać złudzeń, że obserwujemy wojnę jedynie geopolityczną, wojnę o władzę i pieniądze. Z każdym rokiem coraz bardziej ujawnia się nam rzeczywista natura tej wojny, która jest przede wszystkim duchowa. Według mojej wiedzy, na szczytach władzy po stronie przeciwnej znajdują się osoby świadomie służące szatanowi i świadomie walczące po jego stronie, celem pochłonięcia jak największej liczby dusz. Aborcja jest dla nich sakramentem - ofiarą z życia ludzkiego składaną szefostwu. Cały ruch tęczowy również jest świadomie skonstruowaną machiną mielącą ludzkie dusze i mającą na celu zapełnianie piekła. I tak dalej. Podobno masoni na najwyższych stopniach wtajemniczenia przyjmują, że tzw. wielkim architektem jest wprost szatan.

Z drugiej strony uważam, że nie jest kwestią zasadniczą spekulowanie kto konkretnie z Gangu Smutnych Panów Globalistów realizuje cele osobowego zła w pełni świadomie, a kto jest jego mniej świadomą marionetką. Istotne jest zobaczyć, że jedni i drudzy te cele realizują. Zdanie sobie z tego sprawy może spowodować, że rzadziej mówić będziemy, że świat zwariował. Ja we wszystkim co robi tzw. lewica, rewolucja, globaliści czy architekci modernizmu w Kościele, widzę lodowatą logikę. Trudno wtedy mówić o wariactwie. Po drugiej stronie jest katolik ze swoim codziennym "przyjdź Królestwo Twoje", co jest prośbą o rozprzestrzenianie się królestwa Bożego najpierw w duszach, a następnie w stosunkach społecznych i prawie. Ostatnią rzeczą, która jest potrzebna w czasach wojny to panikowanie, niepokoje i rządy emocji. W tych czasach potrzeba chłodnej głowy, uczenia się odróżniania tego czym warto się interesować, od tego co jest jedynie ciągłym rozpraszaniem uwagi.

I pamiętanie o właściwej kolejności w jakichkolwiek ruchach kontrrewolucyjnych - najpierw dusza i rozum, by nasze "przyjdź Królestwo Twoje" najpierw panowało w nich, a następnie metodyczne działania zewnętrzne. Każdy tam gdzie jest postawiony. A jak ktoś ma dołek, można przypominać sobie słowa Naszej Matki z Fatimy: „Na końcu Moje Niepokalane Serce zatriumfuje!” A wracając do myśli początkowej - naszym sprzymierzeńcem jest rzeczywistość. Katolik ją pudrujący niewiele pomoże sobie i Kościołowi. Rzeczywistość jest jaka jest. Sobie i Kościołowi pomoże ten katolik, który skrywając się w sercu NMP, nauczy przyjmować rzeczywistość taką jaka ona jest i odważnie stawiać jej czoła.

Komentarze