7 GRZECHÓW GŁÓWNYCH - NIECZYSTOŚĆ

01.10.2024

Dziś przyjrzymy się trzeciemu grzechowi głównemu, czyli NIECZYSTOŚCI.

Najpierw zbadajmy otoczenie, czyli świat, w którym żyjemy i w którym stoimy przed niełatwą próbą zachowania czystości. Szatan, posługując się ludźmi opanowanymi nienawiścią do prawdy oraz żądzą władzy i pieniędzy, doprowadził do sytuacji, w której na plaży, na ulicy, na billboardach, w filmach, teledyskach czy czasopismach - mamy sceny i obrazy, które 100 lat temu mogłyby spowodować rumieniec wstydu nawet u kobiet lekkich obyczajów. Gdyby tak spytać dziś przeciętnego przechodnia, stojącego na tle reklamy bielizny, którą codziennie atakowane są oczy nie tylko jego, ale też idących do szkoły dzieci, odparłby że wszystko jest w porządku, ewentualnie narzekał na coś, ale raczej nie byłby to billboard z roznegliżowaną modelką czy też mijające go nastoletnie dziewczęta z pępkami na wierzchu.

Pojęcia czystości, wstydliwości, skromności dla dzisiejszego świata wydają się czymś archaicznym, wręcz samym w sobie wstydliwym. Sam, zanim nie zacząłem patrzeć na temat uważniej, potrafiłem w swoim programie pokazać scenę z filmu, której dzisiaj z czystym sumieniem z pewnością bym nie pokazał. Myślałem wtedy: to jest przecież tylko cytowanie utworu, krytyka, zresztą - czy można zaszkodzić wzrokowi widza, skoro wszyscy już mamy ten wzrok zupełnie golizną przesycony? To było złe i dziś bym tak nie zrobił. Choć trudno to sobie w XXI wieku wyobrazić, zasady chrześcijańskie, w tym te dotyczące czystości, skromności i wstydliwości, są niezmienne. Ponarzekajmy chwilę: to mamy zachowywać czystość, tak jak mieli ją zachowywać ludzie minionych wieków, choć wtedy często mężczyzna całymi latami nie zobaczył kobiecego kolana, a my dziś możemy mieć problem ze znalezieniem dziedziny życia bez golizny? Tak. I już więcej nie narzekajmy.

Co więc mamy robić? Na początek uznać, że zasady chrześcijańskie nie zmieniają się tylko dlatego, że 99% świata poszło w innym kierunku. Katolik jest odpowiedzialny za swoje zachowanie, mężczyźni muszą uczyć się panować nad swoim wzrokiem i wiedzieć kiedy go odwracać, kobiety są odpowiedzialne za szukanie kobiecego piękna bez uciekania się do eksponowania ciała, rodzice są odpowiedzialni za wychowanie dzieci do postrzegania ludzi jako osób składających się z duszy, ducha i ciała, przy czym ciało najmniej stanowi o tym kim jest dana osoba. Nie kapitulujmy zbyt łatwo przed modą, opiniami, hasłami feministycznymi.

Jak widzisz, Mój Drogi Czytelniku, w krótkiej rozprawce z pewnością nie dam rady wyczerpać tematu. Ale mam poczucie, że sprawa nie jest przegrana. Nie wolno nam kapitulować przed światem pełnym ohydy brudu. Ktoś kiedyś doradził mi, żebym zawsze, gdy moje myśli zaczną iść w kierunku zmysłowości cielesnej, mówił: "Maryjo, bądź Panią mojej czystości". O czystość trzeba się modlić. Walka z nieuporządkowaniem w tej sferze podejmowana jedynie o ludzkich siłach to walka z wiatrakami. Trzeba ją podejmować z pełną determinacją, ale jedynie w obecności Niepokalanej. Myślę, że warto dodać, że Szatan wykorzystuje sferę seksualną na co najmniej dwa sposoby - po pierwsze dążąc, by człowiek upadł. A po drugie, nie wiem czy nie jest to ważniejsze - by potem człowieka poniżać, odbierać mu nadzieję, pogrążyć w rezygnacji lub rozpaczy.

Dlatego my musimy po pierwsze, razem z Niepokalaną, walczyć o naszą czystość, a po drugie, nigdy się nie zniechęcać. Dzięki wielkiej miłości Boga zechciał on odkupić nas przez śmierć swojego Jednorodzonego Syna. I mamy spowiedź. Moim zdaniem w tych sprawach, jak zresztą w każdych, potrzebna jest dość nieintuicyjna mieszanka - pełnej determinacji by pozbyć się wady, połączonej jednak z cierpliwością, głównie względem siebie. Nie pobłażliwością, ale cierpliwością, gdyż niecierpliwość, zamiast przyspieszyć może postępy bardzo spowolnić.

Mój Drogi Czytelniku, napisz proszę, co myślisz o tym, co dziś napisałem.

Komentarze