BRAUN, GAŚNICA I CHANUKA

03.08.2025

Rozprawka z grudnia 2023.

Dziś opowiem krótko o drodze mojego rozumu do tego jak aktualnie widzę akcję gaśniczą posła Brauna. Jeżeli mogę Cię, mój Drogi Czytelniku, prosić, uwierz w szczerość wszystkiego co napiszę. Warto też dodać, że to co o jakimś zdarzeniu myśli czy nie myśli Dawid Mysior nie jest aż tak ważne i tak naprawdę nie ma aż takiego znaczenia.

Mój pierwszy odruch był negatywny. Od jakiegoś czasu miałem pewne uprzedzenie do działań posła Brauna, słysząc, że mówi on to co należy mówić i robi to co należy robić, ale - przynajmniej w moim dotychczasowym patrzeniu - w sposób, który uniemożliwia pójście z nim i który finalnie może mieć bilans ujemny dla, tak to nazwijmy, NASZEJ SPRAWY, dla akcji katolickiej w Polsce i dla przywracania w niej Bożego porządku. Od razu napisałem też kilka Tweetów w tonie krytycznym. Warto zaznaczyć, że Redakcja Sprawek Okiem Katolika miała inne od mojego podejście i że to, co zrobił poseł Braun, oceniała in plus.

Na roratach piątkowych modliłem się, żeby mówić w miarę mądrze. Następnie usiadłem do pracy około 8:00 w piątek i po 9 godzinach miałem gotowy materiał. I wtedy (a przypominam, że prosiłem Cię, mój Drogi Czytelniku, o wiarę w szczerość moich słów), najzwyczajniej w świecie straciłem cały przygotowany materiał. Dla zainteresowanych - przez nieuwagę próbowałem plikiem z exportu materiału z Final Cut Pro nadpisać plik źródłowy z nagraniem z którego w filmie czerpane były dane. Po raz pierwszy dokonałem czegoś takiego i, żeby nie przedłużać, nie znalazłem żadnego sposobu, żeby odzyskać plik źródłowy.

Zostawmy jednak technikalia. Uznałem, że widocznie nie będzie programu w piątek. Przestałem na kilka godzin w ogóle myśleć o sprawie, byłem dość zmęczony tematem jak i siedzeniem przy komputerze. Wieczorem dowiedziałem się, że prezydent Duda podpisał ustawę o in vitro. Jak to zwykle bywa, czytając coś w Internecie, wyskoczy nam propozycja czegoś do obejrzenia i mi pojawił się po raz n-ty jakiś filmik z akcją posła Brauna. Pomyślałem sobie - ciekawe, czy moje widzenie jego akcji się nie zmieniło. Zakładałem, że nie. I oglądam. I nagle w ogóle nie widzę czegoś co widziałem wcześniej, czyli pewnej przewrotności w działaniu posła Brauna.

W Sejmie RP 17. rok z rzędu zapala się świece chanukowe Chabad Lubawicz, gra żydowska muzyczka, przemawiają rabini, a sama menora, czy raczej chanukija, jest wyższa od wysokiego marszałka Hołowni. I poseł Braun robi to, co wszyscy widzieliśmy już pewnie kilkanaście już kilkadziesiąt razy. Coś się u mnie zmieniło. Patrzę na to samo, ale widzę co innego. Dziwne. Co widzę teraz? Że dobrze robi. I nawet w formie nie tak nieodpowiedniej jak myślałem pierwotnie. Pytanie jednak nie brzmiało czy robi dobrze, ale czy jest w tym przewrotność. Obejrzałem to ponownie. Posłuchałem wypowiedzi posła Brauna na temat zdarzenia. Obejrzałem jeszcze raz. I nie widzę tego co wydawało mi się, że widzę. Nie widzę przewrotności.

Czy to zupełnie zmienia mój dystans do form dobieranych przez posła Brauna? Nie od razu. I choć w internecie w cudzysłowie NALEŻY być zawsze kategorycznie za albo kategorycznie przeciw, ja najzwyczajniej w świecie nie wiem, jaka jest prawda, do czego, bardzo Cię proszę, mój Drogi Czytelniku, daj mi prawo. Natomiast na ten moment, widząc akcję posła Brauna, moja reakcja brzmi: TAK. Jak widać warto dać sobie czas na sformułowanie własnej opinii.

Nie wiem dlaczego połączenie zdjęć prezydenta Dudy stojącego na baczność na "ceremonii" ponownego zapalenia świeczek na wielkiej menorze, treść wypowiedzi rabinów o tolehancji itp. połączone z informacją o podpisaniu przez Prezydenta Dudę jeszcze tego samego dnia ustawy o in vitro, spowodowały, że akcja gaśnicza sprzed kilku dni zamiast uczuć mieszanych, jak pierwotnie, zaczęła wywoływać we mnie uczucia pozytywne. A pomijając uczucia, zaczęła wywoływać we mnie rozumowe uznanie tego, co zrobił poseł Braun, za słuszne.

Komentarze