Rozprawka z grudnia 2023.
Dzisiaj o TVP INFO. Nie o zgodności czy niezgodności z prawem działań ludzi Tuska. Osobiście powiem tylko, że jestem zdziwiony zdziwieniem i tym, że ktoś spodziewał się po nowych władzach czystej gry. Nie będę też rozwijał tematu, że wczorajsza akcja w siedzibie TVP zbiegła się w czasie z przyjęciem Paktu Migracyjnego, który siłą rzeczy przeszedł bez żadnego echa. Dziś chcę powiedzieć kilka słów o samej telewizji.
Gdy w roku 2015, wkrótce po wygraniu przez PiS wyborów obejrzałem Wiadomości, na moje twarzy pojawił się wielki uśmiech. Mieszanka szoku i radości. Oto po latach pełnej medialnej dominacji myśli tzw. postępowej, europejskiej, fajnopolackiej w stylu Dzień Dobry TVN, nagle na ekranie mojego telewizora widzę polskie flagi, relację z jakiejś uroczystości kościelnej, coś o polskości jako jednak normalności, treści patriotyczne, treści katolickie... Bardzo dokładnie pamiętam tamto wrażenie i to były chwile, których nie zapomnę.
Potem zacząłem TVP traktować jako wielki prztyczek w nos dla postkomunistów. OK, Wy macie TVN, my mamy TVP. Wy od zawsze kłamiecie, nasze TVP będzie mówić prawdę. Z czasem coraz więcej ludzi mądrych zwracało mi uwagę, że TVP przesadza, ale ja wciąż mówiłem, że w sumie chodzi o przegonienie postkomuny raz na zawsze, więc takie starcie czołowe ze stroną przeciwną jest potrzebne. Jakby cel uświęcał środki... Pewna niezgoda we mnie jednak powoli rosła. Czy nie miało być tak, że TVN kłamie a TVP mówi prawdę? Tymczasem dość szybko stało się tak, że TVN kłamało dla obcych a TVP kłamało jakby tak teoretycznie dla Polski, a z czasem już po prostu dla PiS.
Równocześnie, czego również nie zapomnę, pan Kurski tłumaczył, dlaczego disco-polo. Bo ludzie tego chcą. Aha. Pomyślałem - "to tak kochamy Polskę". Nie przez podnoszenie jej do góry, ale przez puszczanie disco-polo w Telewizji Publicznej, która między innymi ma krzewić kulturę. Bo ludzie tego chcą? I proszę nie przypisywać mi protekcjonalności. Sam siebie też próbuję podnosić do góry, wybierając coś ambitniejszego, choć chciałoby się obejrzeć głupi serial, czy jedząc powiedzmy owsiankę gdy chciałoby się najeść naleśnikami z nutellą. Po prostu człowiek ma aspirować wyżej. Disco-polo w telewizji publicznej uznałem ze obrzydliwość, gdyż znaczyło ono, że nie dba się o Polskę, a jedynie na niej żeruje.
Potem nastała tzw. pandemia a zaraz za nią kryzys klimatyczny w ramię i jego apostoł pan Giza. Od tamtego czasu TVP brzydziłem się odrobinę bardziej niż TVN, bo kłamstwa otwartych przeciwników światopoglądowych są mniej piekącym policzkiem niż kłamstwa teoretycznych sprzymierzeńców. W ogóle temat TVP jest wyjątkowo smutny. Oto całą masę naprawdę zdolnych i patriotycznych dziennikarzy, w sposób być może nawet dla nich samych czasem wręcz nieuchwytny, z pewnością z dużymi pieniędzmi w tle, zamieniono w politruków, a oni wydają się naprawdę w ogóle nie zdawać sobie z tego sprawy. Myślę, że przynajmniej część z nich, gdyby obudzić w nocy z zapytaniem KIM JESTEŚ, odpowiedzieliby: RZETELNYM DZIENNIKARZEM.
Przewińmy film do dnia wczorajszego. Do siedziby TVP wchodzą postkomuniści. Na to środowisko TVP, zamiast mówić jedynie o prawie, które w tym przypadku zdaje się być po ich stronie, znowu uderza w tony patriotyzmu, polskości, antykomunizmu, wolności słowa... Tyle, że ja już tego nie kupuję. A zatem Dawid stoisz razem z komunistami! Naprawdę? Wszystkich nas od lat już tresuje się, żeby kategorycznie być po którejś stronie, jednocześnie zawsze podsuwając dualny wybór. Jesteś po stronie Rosji czy Ukrainy? Opowiedz się, bo zawahanie zakończy Twoje prawo do spokojnej egzystencji, przynajmniej w Internecie. Jesteś za Hamasem czy Izraelem? Opowiedz się kategorycznie. Podobnie teraz. No chyba nie jesteś za TUSKIEM? Takich pytań nie zaszczyca się odpowiedzią.
A zatem murem za TVP? No też nie. Patrząc na to co działo się wczoraj, przypomniał mi się rok 2015 i ten uśmiech na mojej twarzy na widok Wiadomości TVP. I zrobiło mi się smutno. Nie z powodu TVP, ale z powodu Polski. Jakie to wszystko było wczoraj smutne i żenujące. I osiłki Tuska, ten postkomuszy styl, ale też rzekoma obrona WOLNOŚCI SŁOWA w TVP. O wolność słowa w TVP zapytajcie Janka Pospieszalskiego. Wykopano ją z TVP razem z nim. A że jej brak teoretycznie był patriotyczny, wielu dziennikarzy i miliony widzów nawet nie zauważyło, jak stali się częścią tej samej gry co TVN. Kłamstwo to kłamstwo. Być może nawet kłamstwo z polską flagą w dłoni jest gorsze niż kłamstwo z flagą Unii Europejskiej?
Polski mi jest naprawdę bardzo żal, bo mam wrażenie, że wczorajszy atak na telewizję, którą miliony Polaków kochają, a z której zatrucia nie zdają sobie sprawy, spowoduje, że znowu zamiast o Polskę dla Chrystusa, będą walczyć o TVP. Jest to jakieś błędne koło, z którego wreszcie trzeba by się wyrwać. Nie chcę już wybierać między kłamiącymi z flagą Unii, Niemiec, czy państwa położonego w Palestynie, a kłamiącymi z flagą Polski. Kłamstwem się Polski nie zbuduje. Mam nadzieję, że wszyscy zdolni ludzie będący blisko TVP zechcą właśnie tak na to spojrzeć i swoje talenty poświęcą już teraz na walkę o prawdę, a nie walkę dla PiS. Albo PRAWDA, każda, i wygodna i niewygodna, albo nic.