We czwartek mieliśmy wykład z ks. Glinką o przeszkodach małżeńskich i padło tam, że wiele jest nieważnych małżeństw ze względu na brak prawidłowego przygotowania - ludzie nie zakładają niezbędnych dla małżeństwa aspektów. A sprawa niedojrzałości nie jest raczej przeszkodą. Myślę, że w środowisku tradycyjnym ludzie jednak to mają przeanalizowane, bo te same rozterki mieli do samych siebie i nie ma co im dodatkowo dowalać. Jeśli chodzi o resztę to pewnie sprawa roztropności czy można coś zasugerować. Bractwo ma swoją instytucję badającą takie sprawy do której można ewentualnie się zwrócić jeśli ma się wątpliwości czy słusznie jest orzeczona nieważność.
We czwartek mieliśmy wykład z ks. Glinką o przeszkodach małżeńskich i padło tam, że wiele jest nieważnych małżeństw ze względu na brak prawidłowego przygotowania - ludzie nie zakładają niezbędnych dla małżeństwa aspektów. A sprawa niedojrzałości nie jest raczej przeszkodą. Myślę, że w środowisku tradycyjnym ludzie jednak to mają przeanalizowane, bo te same rozterki mieli do samych siebie i nie ma co im dodatkowo dowalać. Jeśli chodzi o resztę to pewnie sprawa roztropności czy można coś zasugerować. Bractwo ma swoją instytucję badającą takie sprawy do której można ewentualnie się zwrócić jeśli ma się wątpliwości czy słusznie jest orzeczona nieważność.