Trzeba by być naiwniakiem śledząc Cejrowskiego , szczególnie od jego romansu ze Skowrońskim i w ogóle mieć jakąkolwiek nadzieję, że on jest z naszych.
Trzeba by być naiwniakiem śledząc Cejrowskiego , szczególnie od jego romansu ze Skowrońskim i w ogóle mieć jakąkolwiek nadzieję, że on jest z naszych.