Paweł @PawełRudnicki
●
06.10.2024 16:43
W odpowiedzi do @KasiaWesoła
Myślę, że jakimś pomysłem byłoby pokazywać Pani tacie kazania księży tradycyjnych - w kontekście takim, iż są one bardzo rzeczowe, i mocno dotykające spraw, o których na nowej mszy możemy pomarzyć (np tematy dotyczące piekła, czyśćca).
Mężczyźni lubią konkrety, więc może to po pewnym czasie przekonałoby Pani tatę do częstszego wsłuchiwania się w owe kazania, a w dalszej kolejności może i w mszę w rycie tradycyjnym.
Starszych drzew się nie przesadza, ale zawsze najlepszym przykładem dla innych jest własny przykład, ale nic na siłę.
Przede wszystkim najgorsze co możemy zrobić to zachowywać się jak neofici, którzy właśnie odkryli prawdę objawioną. Wtedy inni patrzą na nas jak na jehowych co próbują wszystkim wcisnąć swoje dziwne racje. I jest to często normalne, gdyż dochodzi do nas, jak wielu ludzi jest zwiedzionych w obecnych czasach i próbujemy ich jak najszybciej uświadomić o tym co sami w łasce wiary dostaliśmy. Wiem niestety z autopsji, że zbyt wiele to nie wskóra.
Jedyne co możemy w ten sposób zrobić to zrazić innych. Najlepiej robić to z pewnym umiarem i bardzo powoli, gdyż ludzki umysł od zbyt dużej dawki informacji sprzecznych z dotychczasowo wyznawanymi ideami może przejść w tryb obronny i zacząć podświadomie negować wszystko, łącznie z tym co ma sens i na chłodno jeszcze by się przyjęło.
Być może tak naprawdę jest mu obojętnie do kogo się modli (a tym bardziej w przeddzień wyborów), bo tak jak Papież uważa, że "wszystkie religie prowadzą do Boga" ??? :/