iwona @iwona3
●
28.02.2025 22:50
W odpowiedzi do @Pająk
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Mieliśmy przed nawróceniem długie doświadczenie z homeopatią. Nasze dziecko miało bardzo poważny odczyn poszczepienny i było umierające. Oczywiscie medycyna, która do tego doprowadziła zostawiła nas z tym problemem. poznaliśmy lekarza medycyny, który leczył lekami homeopatycznymi. Mnóstwo słów, rozmów, notatek, zmian leków i nic. a raczej całkowicie nieprzewidywalne skutki i wielkie pogorszenia, nieprzespane noce, pozorne poprawy. zaczęłam drążyć ten temat i coraz bardziej skłaniać się do przerwania tej metody. Hanneman- bardzo niepewne kim był i jakie miał intencje oraz dlaczego coś co jest właściwie samą woda ma jakiekolwiek działanie. kropką nad i była reakcja lekarza na naszą rezygnację z "leczenia". Miał bardzo wielu pacjentów więc na pewno nie chodziło o dochody. Dostał po prostu furii. Prawdziwe uzdrowienie zaczęło sie po naszym nawróceniu i było mozolną pracą nad oczyszczeniem organizmu z toksyn, nad załataniem jelit, odbudowaniem odporności. Diety, suplementy, zioła. Mieliśmy objawy ze spektrum autyzmu, ADHD, astmę, wszelkie możliwe uczulenia. Dziś syn ma 24 lata i choć nie jest okazem zdrowia to zasadniczo nie ma już żadnej z wcześniejszych przypadłości. Za homeopatią stoi zło. Niejasne metody produkcji, twórca, nieprzewidywalność i niewytłumaczalność działania. Rozum nie pozwala tego przyjąć,ale człowiek w wielkiej potrzebie, bez Bożego prowadzenia, chwyta się wszystkiego.
Badałam temat dość wnikliwie. Przede wszystkim postać Hahnemmana nie ma wiele wspólnego z okultyzmem ani z masonerią, natomiast niewątpliwie byl nim ojciec medycyny akademickiej, Rockefeller. O Hahnemannie po raz pierwszy powiedziano, jakoby miał czerpać wiedzę ze seansów spirytystycznych, prawie 100 lat po jego śmierci i był to niemiecki homeopata. Hahnemann swoje eksperymenty prowadził na własnych obserwacjach, co zresztą opisał w swojej książce, ktora mozna przeczytać. Natomiast ciekawostka była taka: kiedy juz zdecydowałam się, że będę córeczkę leczyć homeopatią, będąc z nią w szpitalu, dostałam telefon od mojej znajomej, bardzo Bożej kobiety. Miałam dokladnie w tym samym czasie zadzwonić do homeopatki z potwierdzeniem decyzji o leczeniu. Znajoma opowiedziała mi historię, o swoich dzieciach, o sobie samej, ze stosowała homeopatię. Dzieci wyleczyła, siebie również. Ale wydarzenia, które zadziały się wiele lat później po tym leczeniu, wymagały interwencji egzorcysty. Znajoma mowi, ze uzdrowienie przyszło od Boga, ale cenę za to zażądał ktos inny. W końcu nie zadzwoniłam do homeopatki.